środa, 5 lutego 2014

600-lecie Leżajska

Uroczystości z okazji 600-lecia uzyskania przez Leżajsk praw miejskich. Czerwiec 1997.




Z tej okazji władze miasta ufundowały pomnik króla Władysława Jagiełły. Pomnik odsłonięty w 1997 r., stoi na plantach w centralnym punkcie Rynku. Twórcą pomnika jest prof. doc. dr Mariusz Kulpa (z lewej) - pracownik Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Gdańsku na Wydziale Rzeźby- rodowity Leżajszczanin, absolwent LO w Leżajsku.


Na Rynku odbyła się msza święta z udziałem bp Michalika, posła Józefa Zycha.



bp Józef Michalik
Józef Zych
***


sobota, 25 stycznia 2014

Blaski i cienie tegorocznej zimy

Jeszcze kilka dni temu marznący deszcz zamienił mokre drogi w prawdziwą szklankę, a samochody pokrył szklaną skorupą. Wkrótce posypało śniegiem, powodując niebezpieczne warunki na drogach. Pogoda uziemiła mi samochód. Akumulator padł, nie mogę się dostać do środka auta, bo zamki znajdują się pod lodowatą pokrywą. 






No cóż. Zmuszona jestem przez kilka dni, poruszać się na piechotę. Nie jest to komfortowa sytuacja, bowiem przejmujący wiatr dmucha prosto w twarz, a na drodze ślisko, jak diabli, zdradliwy śnieg przykrywa lód na chodnikach. 
Od południa, zgodnie z prognozą synoptyków zimno, wietrznie i nieprzyjemnie na polu. Zawieje i zamiecie śnieżne nie zachęcają do spacerów. Tak więc weekend zapowiada się w czterech ścianach. Nie ma co grymasić. Na kijowskim Euro Majdanie Ukraińcy od dwóch miesięcy, przy 20 stopniowym mrozie demonstrują niezadowoleni z antydemokratycznego rządzenia prezydenta Juszczenki. Rewolucja na Ukrainie trwa już od 2 miesięcy, giną ludzie, są ranni, płoną budynki rządowe. Polacy mają mieszane uczucia, jedni chcieliby, aby Ukraina weszła do Europy, inni obawiają się nacjonalistycznych banderowców. 
Oby do wiosny!





A jeszcze dwa dni temu kiedy zza śnieżnych chmur wyjrzało słoneczko, udało mi się pstryknąć kilka zdjęć, świadczących o tym, że ta nasza zima, owszem ma swoje blaski i cienie, ale wcale taka okrutna nie jest. Powiem nawet, że jest bardzo fotogeniczna.






zobacz

***


niedziela, 12 stycznia 2014

Leżajsk w rytmie XXII Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy

Zmarznięci, ale szczęśliwi wolontariusze w Leżajsku kwestują na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. To już XXII Finał WOŚ. W tym roku zebrane fundusze przeznaczone zostaną na sprzęt dla dziecięcej medycyny ratunkowej oraz dla oddziałów geriatrycznych.


    

***

FOTO










Szkoda, że sztab WOŚP przekazał na licytację tylko dwa oryginalne kubki. 




***

zobacz też jak grała Orkiestra WOŚP w 2011 r

 WOSP
***
 wosp2011




piątek, 6 grudnia 2013

Rynek w Leżajsku. Lata 90.

Początki lat 90. XX w. Tak wyglądał Rynek w Leżajsku. 

Leżajskie Mikołajki

Orkan Ksawery, który dotarł do nas w nocy okazał się dobrotliwy dla mieszkańców Leżajska. Zamiast spustoszeń przywiał z północy dobrego ducha, pozytywną energię i mnóstwo Mikołajów. Biegają teraz po Leżajsku w czerwonych czapeczkach, tylko jakoś dziwnym trafem nie mają na plecach worków z prezentami. Czyżby to za przyczyną figlarnego Ksawerego?

***




czwartek, 14 listopada 2013

Wspomnienia o Zespole Pieśni i Tańca „Chałupnik” z Leżajska

Wspomnienia opisała członkini Zespołu Pieśni i Tańca „Chałupnik” Krystyna – Lilka Wojnar – Kucharska.

To było w roku 1958, kiedy zapisałam się do Chóru Zespołu Pieśni i Tańca „Chałupnik”, a namówiła mnie do tego moja ówczesna sympatia, która już należała do niego. Dyrygentem był Pan Roman Chorzępa z wykształcenia muzyk – człowiek o wielkim talencie i z zamiłowaniem do śpiewu. Po przesłuchaniu mnie przez Pana dyrygenta i określenia skali mojego głosu, zostałam „przyjęta” do sopranów. Chór śpiewał na cztery głosy – soprany, alty, tenory i basy. Bardzo serdecznie zostałam przyjęta przez pozostałych chórzystów, którzy byli w różnym wieku – młodsi i starsi. 
Atmosfera była wśród wszystkich członków zespołu bardzo miła i wesoła. Z czasem zostałam nazwaną „kukułeczką” z racji śpiewnej piosenki o takim tytule. Tzw. solówki śpiewały Irenka Dec i Henia Jonko. Nie zapomnę nigdy naszego Mistrza – Pana Romana, który potrafił swoją kulturą osobistą , łagodnością, uśmiechem a czasami i żartem umilić nasze próby, dodawać odwagi w zmaganiach o czysty głos w śpiewanych przez nas piosenkach.
Dom Kisielewicza

W Leżajsku w owym czasie nie było wiele rozrywek, toteż w karnawale zespół nasz organizował dla tancerzy, chórzystów i ich gości, zabawy taneczne z różnorodnymi atrakcjami. Odbywały się one w budynku p. Kisielewicza przy ulicy Mickiewicza (tam też 2 razy w tygodniu odbywały się próby) a w późniejszym czasie w „Proświcie” przy ulicy Jarosławskiej.  
Proświta


Zabawy były składkowe. Każdy z Nas miał jakieś zadania – dekoracja Sali, wykonywanie kanapek, przyrządzanie bigosu (to było specjalnością Heni Jonko).
Aby wszystko się udało, pieczę na tym sprawowała Pani kierowniczka – Natalka Białkowska, która też odpowiedzialna była za sprawy związane z naszymi występami, wyjazdami i zakupem strojów ludowych dla całego zespołu. To była bardzo sumienna i spokojna osoba. W zespole tanecznym choreografem była Pani Danuta Dańczakowa, która bardzo dużo sił i swojej energii poświęcała tancerzom aby nauczyć ich różnych tańców ludowych. Wszyscy byli bardzo zdyscyplinowani i ambitni a wszelkie uwagi przyjmowali z pokorą.
Występowaliśmy na różnych uroczystościach, akademiach, rocznicach w Domu Narodowym w naszym Leżajsku. Wyjeżdżaliśmy również do innych mniejszych lub większych miejscowości.

Chór nasz brał udział w przeglądach chóralnych w Rzeszowie, w Warszawie i w Poznaniu. Mieliśmy okazję zwiedzić te miasta a w naszych albumach pozostają zdjęcia i wspomnienia z tych wojaży.


Chór nasz występował również w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie a z kolei zespół taneczny brał udział w Centralnych Dożynkach na stadionie 10-lecia również w Warszawie. Było to wielkie wyróżnienie dla nas ale i wyzwanie które wymagało dużo ciężkiej pracy dla całego zespołu (ćwiczyć układy taneczne z wieloma zespołami z całej Polski)
Występowaliśmy przed władzami państwowymi i ogromną widownią. Wydarzenie było transmitowane przez nowo powstałą telewizję.
Oprócz tego, w naszych  zespołach chóralnym czy tanecznym pod nazwą „Chałupnik” zawiązywały się wśród nas sympatie i miłości, w wielu przypadkach zakończone małżeństwami.
Oto małżeństwa, które zawarli członkowie zespołu które zapamiętałam:
Leszczyński Staszek – z Henią Horoszko
Garbacki Tosiek -  z Dzidką Dec
Ledwożyw Kazik – z Haliną Lewicką
Warenica Zbyszek – z Danusią Pańkowską
Mazurkiewicz Władek – z Zosią Żołyniak
Garbacki Zbyszek – z Anią Kaczmarczyk
Kaczmarczyk ZbyszekHaliną Piędel
Tupaj Jerzy - Zuzia Kunysz

Były to niezapomniane chwile i miło było być członkiem tego zespołu.
Dzisiaj po latach, ci, którzy żyją okazują sobie tą samą serdeczność – jak za czasów należenia do zespołu.
Żal tylko, że nie ma już wśród nas bardzo wielu członków, nie ma tych osób, które zawiązały ten piękny zespół Pieśni Tańca – Pani Danuty Dańczakowej, Pana Romana Chorzępy, Pani Natalii Białkowskiej oraz Panów Pieniążków – Jana i Władysława – naszych akompaniatorów.
Dla wszystkich nas pozostałych byli oni, są i będą wzorem, jak można pięknie prowadzić młodzież dając im radość na długie lata życia.

Pani Krysia Wojnar Kucharka mieszkała wówczas w kamienicy Bauerów




Posty powiązane z tematem:

 33_1292685178.jpg

 




 
 



zobacz zdjęcia
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...