Wg deklaracji i Karty Przemysłowo-Podatkowej Urzędu Miasta Leżajska z 1945 roku Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska ul. Pierackiego 3 prowadziła skup, przeróbkę i sprzedaż nabiału. Kierownikiem był Ludwik Gdula, kierownikiem technicznym Antoni Osada. Nazwę ul. Pierackiego zmieniono później na ul. 1 Maja, a obecnie ul. Burmistrzów Zawilskich. Wcześniej to była ul. Ruska, także ul. Szewczenki. Obecnie w budynkach dawnej mleczarni mieszczą się inne firmy.
Ulica Burmistrzów Jana i Leopolda Zawilskich jest jedną z najstarszych leżajskich ulic. Kiedyś należała do Przedmieścia Jarosławskiego. W różnych okresach historycznych, nazwa ulicy wielokrotnie się zmieniała. Dawniej ulica Ruska,
od 1937 r Bronisława Pierackiego, T. Szewczenki, 1 Maja. Obecnie nosi nazwę Burmistrzów Jana i Leopolda Zawilskich.
Jan Kanty Zawilski
s. Piotra Zawilskiego i Marii z Dudzińskich pełnił funkcję burmistrza Leżajska w latach 1876-1898. Jeden z synów Tadeusz Antoni Zawilski (ur. 4 sierpnia 1891 roku w Leżajsku) przyjaźnił się z Tadeuszem Wyrwą-Furgalskim., o czym wspomina Furgalski w swoim Dzienniku.
Leopold Zawilski s. Franciszka Zawilskiego i Rozalii z Gielecińskich pełnił funkcję burmistrz w Leżajsku od 1 sierpnia 1944 do
13 (vel 25 lutego 1945 roku . W lutym 1945 r
został aresztowany (razem z p. Tadeuszem Tołłoczko prezesem Sądu Grodzkiego w Leżajsku) i przewieziony do
Jarosławia. Rozstrzelany w 1945. Kim byli dla siebie Jan i Leopold Zawilscy, jakie pokrewieństwo ich łączy? Warto o tym napisać, bo ludzie nie wiedzą i często kojarzą ich jako braci. Jan Kanty i Leopold mieli wspólnych przodków: Piotra Zawilskiego i Marię z Dudzińskich, z tym, że Jan Kanty był ich synem, zaś Leopold był ich wnukiem. Jednocześnie Jan Kanty był stryjem dla Leopolda Zawilskiego. W Księdze adresowej miasta Gdynii w okresie II wojny światowej figuruje dr Leopold Zawilski, adwokat zam. ul Starowiejska 52, Tel. 13-40 http://www.2wojna.gdynia.pl/new_www/ksiega-adresowa.pdf
Jak dopisał mi w komentarzu Zb. W. Zawilski: Leopold Zawilski przed II wojną prowadził kancelarię adwokacką w Gdyni, po kampanii wrześniowej w oflagu?, zwolniony (1941/2?) wrócił do leżajska, wrzesień 1944 wybrany burmistrzem Leżajska, w pierwszą niedzielę lutego 1945 r. wywieziony wraz z sędzią Tadeuszem Tołłoczką na Zamek w Rzeszowie, a nie do Jarosławia, tam był rozpoznany przez pewnego leżajszczanina, na WUPB (Wojew. Urząd Bezpieczeństwa Publicznego - Rzeszów, ul. Jagiellońska) interweniowała p. Trociuk, jednak bez wyroku i bez procesu został wywieziony do lasu w Turzy i tam zamordowany.
***
Turza - niewielka miejscowość nieopodal Sokołowa Małopolskiego, nazywana bywa często Małym Katyniem, z uwagi na dokonanie przez NKWD w tamtejszym lesie licznych zbrodni na żołnierzach Polskiego Państwa Podziemnego.
Natychmiast po wkroczeniu latem 1944 roku na tereny rzeszowszczyzny żołnierzy I Frontu Ukraińskiego Armii Czerwonej rozpoczęły się aresztowania żołnierzy AK i innych formacji niepodległościowych. W pierwszej połowie sierpnia NKWD-owcy założyli we wsi Trzebuska obóz, do którego zwożono schwytanych. Więźniów przetrzymywano przez jakiś czas w nieludzkich warunkach, w prymitywnych ziemiankach, przesłuchiwano, sądzono, a następnie przewożono do pobliskiego lasu turzańskiego, gdzie dokonywano egzekucji, z reguły przez strzał w tył głowy (na sposób katyński), a czasami również przez poderżnięcie gardła. Ofiary chowano w bieliźnie lub nago, w wykopanych przez nie uprzednio zbiorowych mogiłach.