Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biogramy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biogramy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 sierpnia 2015

Jan Brzoza (1900-1971) w Leżajsku

W latach 80. władze miasta Leżajska uhonorowały pisarza Jana Brzozę, nadając nazwę jednej z ulic jego imieniem. Drogę łączącą ul. T. Michałka z ul. Opalińskiego, zwaną wcześniej ul. Boczna T. Michałka przemianowano na ul. Jana Brzozy. 
Jan Brzoza z wykształcenia cieśla – pisarz polski, publicysta, autor słuchowisk radiowych, działacz komunistyczny. Mieszkał w Katowicach, ale w Leżajsku bywał, jako letnik, w latach 60. i 70. Wynajmował wówczas pokój w murowanym domu państwa Chłodnickich na ul. Boczna Tomasza Michałka 5. Prawdopodobnie nie przypadkowo przyjeżdżał na wakacje do Leżajska. Z relacji niektórych mieszkańców wynika, że Brzoza był skoligacony z rodziną Dziedzińskich. 
Jan Brzoza ur. 10 grudnia 1900 we Lwowie, zmarł 27 listopada 1971 w Myszkowie. Pochowany na cmentarzu przy ul. Francuskiej w Katowicach.


Fot. Dom, w którym bywał patron ulicy oznakowany jest starą tablicą, z nie aktualną nazwą.

Jego właściwe nazwisko Józef Worobiec lub Józef Wyrobiec. Syn Antoniego i Katarzyny (lub Anieli?).
Ożenił się z Anielą Dziedzińską córką Karola i Marii z Ostrowskich z Leżajska.

Od 1933 członek Lwowskiego Oddziału Związku Zawodowego Literatów Polskich. W latach 1939–1941 członek Związku Radzieckich Pisarzy Ukrainy. Działacz Związku Patriotów Polskich we Lwowie.
Redaktor działu kulturalnego lwowskiego „Czerwonego Sztandaru” (1944–1945). Redaktor działu kulturalnego katowickiej „Trybuny Robotniczej” (do 1947), prezes oddziału Związku Literatów Polskich (1947–1956). Poseł 1957-1961.

W książce - "Święta Kuczek już nie będzie. Żydzi w Leżajsku" autor  Juliusz Ulas Urbański wspomina Jana Brzozę.
cyt:
Jan Brzoza w książce pt. "Na małym rynku" cytuje jeden z przedwojennych, miejscowych napisów na macewie: "Beda Arieli odszedł do Boga, płaczcie i lamentujcie i lejcie gorzkie łzy, oto umarł Ben Lewi, syn Lewiego i wnuk Lewiego".


Pozwoliłam sobie dołączyć fragmenty listu, jaki otrzymałam od Andrzeja Brzozy - wnuka Jana Brzozy:

Kilka uściśleń i uzupełnień :

do okresu lwowskiego warto u Jana Brzozy dodać informacje o tym, że należał do lwowskiej części grupy literackiej PRZEDMIEŚCIE, tj był zwolennikiem a nawet jednym ze współtwórców autentyzmu w prozie polskiej. Ma to bliski związek z jego rodowodem społecznym. We Lwowie był też pod koniec lat 20-tych bardziej lewicowym działaczem robotniczym (związki zawodowe) niż działaczem komunistycznym. To okres sprzed jego kariery literackiej, zapoczątkowanej zdobyciem w 1933 nagrody w warszawskim konkursie literackim na pamiętniki bezrobotnych.

Warto pamiętać, że na Śląsk trafił jako repatriant ze Lwowa (przyjechał tym samym transportem kolejowym co Teatr Wypiańskiego) i szybko stał się w Katowicach jednym z głównych organizatorów inteligencji humanistycznej, a zwłaszcza śląskich środowisk artystycznych (literackiego, teatralnego, radiowego i związanego z prasą kulturalną). Nigdy nie był posłem na Sejm, natomiast w roku 1953 - jako radny Wojewódzkiej Rady Narodowej w Katowicach - publicznie oddał legitymację partyjną. Fakt i okoliczności tego wydarzenia mocno odcisnęły się na jego losie. Na Śląsku był jednak do końca życia pisarzem bardzo popularnym, często spotykającym się ze swoimi czytelnikami, gdyż jego twórczość ukazywała losy prostych ludzi pracy, z którymi czytelnicy często się utożsamiali. Zmarł w Myszkowie podczas jednego ze spotkań autorskich, na które nie zabrał swoich nasercowych leków.

Śląskie władze partyjne, nawet długo po jego śmierci - gdy w latach 80-tych jedna ze szkół katowickich chciała przyjąć jego imię - blokowały taką możliwość oraz doprowadziły nawet do zmiany ulicy jego imienia w jednym ze śląskich miast. Tablicę pamiątkową miał natomiast przez pewien czas na leżajskim budynku, w którym spędził wiele swoich wakacji. Ta tablica zamykała pewną klamrę jego dbałości o zaznaczenie związków artystów i ludzi kultury z Leżajskiem. Sam zaangażował się bowiem kiedyś w ustanowienie tablicy upamiętniającej poetę Tadeusza Hollendra (niedaleko przejazdu kolejowego na ul. Słowackiego) a władze Leżajska "zrewanżowały" mu się po latach tablicą na domu Pani Turewiczowej, w którym wielokrotnie spędzał lato (zwykle od maja do końca września), pisząc tam wiele swoich powieści i opowiadań. Ulubionym miejscem jego pracy był sad tego gospodarstwa.

Podczas wakacyjnych pobytów w Leżajsku odbywał również wiele spotkań autorskich w mieście i jego okolicach np. z mieszkańcami Brzózy Królewskiej. W domach wielu mieszkańców tej miejscowości pozostawił dużo książek ze swoim autografami, To pamiątki ludzi pamiętających autorskie spotkania z nim. W oparciu o losy rodzin z tej miejscowości stworzył postaci literackie swojej powieści o zarobkowej emigracji polskiej do USA pt. Powrót z Ameryki, Dla niego Leżajsk był przede wszystkim rodzinnym miastem żony, do którego przed wojną przyjeżdżał jeszcze ze Lwowa a pod koniec życia - azylem z wyboru, gdy lekarz zalecił mu unikanie zadymionego Śląska. Wyprowadzić się ze Śląska nigdy jednak nie chciał.

Jego prawdziwe nazwisko brzmiało Józef WOROBIEC. Natomiast Niemcy szukali go po wkroczeniu do Lwowa, jako pisarza Jana Brzozę, by włączyć go do grupy profesorów i polskiej inteligencji rozstrzelanych w pierwszych dniach niemieckiej obecności w tym mieście. Wtedy właśnie uratował go pseudonim literacki JAN BRZOZA, którym posługiwał się od czasu rozpoczęcia kariery literackiej. Po wyzwoleniu zmienił nazwisko na swój dotychczasowy pseudonim literacki, co musiało też szybko poskutkować podobną zmianą nazwiska przez całą rodzinę. W Leżajsku jest dziś najwięcej pamiątek po tym pisarzu, gdyż pod koniec lat 80 rozważane było utworzenie tutaj muzeum pamiątek tego lwowiaka, którego z Leżajskiem połączyło jego małżeństwo z pochodzącą stąd Anielą Dziedzińską.

Niewątpliwym paradoksem ciekawej biografii tego człowieka kultury polskiej jest dość osobliwy splot dziejowych uwikłań. Jako Lwowianin był za swego życia - nie zmieniając adresu - kolejno poddanym dwóch cesarzy (Austro-Węgier i Rosji) oraz obywatelem Polski, Niemiec, Związku Sowieckiego i znowu Niemiec. Przy czym Niemcy chcieli go rozstrzelać, jako pisarza polskiego. Z kolei władze PRL nigdy nie zapomniały mu publicznego oddania - jeszcze w czasach stalinowskich - legitymacji partyjnej a jej następcy – od dawna piszą o nim : komunista.

Mój nieżyjący już ojciec – najstarszy syn Jana Brzozy - był w czasie wojny wywieziony przez Niemców ze Lwowa do obozu pracy w Rudniku i kiedyś pokazywał i miejsca swego uwięzienia. Zdołał stamtąd uciec i korzystał w tej ucieczce ze wsparcia ludzi z Rudnika.

W samym Leżajsku, ja osobiście miło wspominam Pana Kuźniara, z którym współpracowałem przy tworzeniu moich tv programów oświatowych z Leżajska. To spora porcja – dziś już archiwalnych – obrazów tego miasta i jego ludzi. Ale to szczegóły na dużo dłuższą opowieść, jeśli ona by kogokolwiek miała jeszcze interesować.


Andrzej Brzoza - wnuk pisarza



***
7 lipca 2020 r Zarządzeniem Wojewody Podkarpackiego Ewy Leniart zmieniono nazwę ulicy Jana Brzozy w Leżajsku na nazwę ulicy Tadeusza Hollendra. Uzasadnienie: zakaz propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej. Nie tak dawno zmieniono nazwę ulicy Stanisława Boronia na ulicę Przytorze. 









Źródło:
Wawrzyniec Ostrowski & Anna Ordyczyńska z Leżajska

piątek, 28 czerwca 2013

Jan Karol Całczyński (1844-1913)

Jan Karol Całczyński uczestnik powstania styczniowego z 1863 r., pierwszy Dyrektor Prywatnego Miejskiego Gimnazjum Realnego w Leżajsku urodził się w Łańcucie 13 grudnia 1844 roku i tam w łańcuckim kościele został ochrzczony.  
Rodzina Całczyńskich pochodzi z Łańcuta. 
Miał brata Romana i siostry Teresę, Eleonorę, Marię i Stanisławę. 
Jan Karol Całczyński, podobnie jak inni uczestnicy powstania styczniowego z 1863 r., m. in. aptekarz Emil Denker, artysta malarz Władysław Bąkowski, Bernard Kulisiewicz - bernardyn po upadku powstania osiedli w Leżajsku. 
Absolwent gimnazjum w Rzeszowie (1868). Ukończył studia we Lwowie i podjął prace jako nauczyciel gimnazjum w Sanoku, nauczyciel języka polskiego, propedeutyki filozofii, historii, geografii, historii kraju rodzinnego oraz w I Gimnazjum w Rzeszowie w latach 1890 – 1910. 
Karol Całczyński był członkiem Towarzystwa Gimnastycznego 'Sokół' w Rzeszowie. vide
Sprawozdanie z czynności Wydziału Gimnastycznego 'Sokół' w Rzeszowie za rok 1897.

Pierwszy Dyrektor Prywatnego Miejskiego Gimnazjum Realnego w Leżajsku w okresie 1 IX 1912 – 18 I 1913. Autor m. in. publikacji 'Jak powinna wyglądać nowoczesna szkoła średnia. Kilka uwag z powodu dzisiejszego systemu edukacji publicznej'; (Rzeszów 1900). 
Nie wiadomo, kiedy zmarła i gdzie jest pochowana jego żona Anna z Schaferów.
Jan Karol Całczyński zmarł 8.06.1913 r. we Lwowie. Jest pochowany na Cmentarzu Łyczakowskim, kwatera 80. Jak podaje mi Rodzina z Zielonej Góry, w tym samym grobowcu leży pochowany jakiś znany muzyk lwowski.

Jan Karol Całczyński miał 3 córki: Bronisławę, Annę Karolinę (Lolę) i Marię.

Córka Bronisława ur. 1887 w Sanoku, zm. 30 lipca 1969 w Zagrzebiu) – polska lekarka. Początkowo studiowała medycynę we Lwowie. W 1912 uzyskała dyplom lekarski a Wiedniu.1913 wzięła ślub z Czechem Emilem Praskiem. W 1915 wraz z mężem wyjechała do Sarajewa, gdzie była pierwszym lekarzem pediatrą. Po wojnie w 1921 wyjechała do Zagrzebia, gdzie jej mąż otrzymał propozycję pracy na tamtejszym Uniwersytecie. W czasie II wojny światowej jej dom był miejscem schronienia dla żołnierzy AK, którzy trafili do Chorwacji. Pomagała również Żydom, za co została odznaczona medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. Pośmiertnie otrzymała również w 1998 Krzyż Oficerski Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej. Jej wspomnienia zostały wydane w Chorwacji w 1997 i 2005 Duriex: Bronisława Prasek-Całczyńska Memoari jedne lijecnice.

Bronisława i Emil mieli syna Wojciecha, który został zamordowany przez faszystów za udzielaną pomoc Polakom w czasie II wojny światowej.
Ich drugi syn mieszka podobno w Szwajcarii. 

Córka Jana Karola Całczyńskiego - Maria Całczyńska ur. 8 IX 1898, studiowała farmację we Lwowie. Wyszła za mąż za Koskovskiego. Mieszkała w Krakowie na ul. Grabowskiego 6. Była rozwódką. Zmarła w 3 V 1955 roku w Krakowie. Pochowana na Cmentarzu Rakowickim w grobowcu Mieroszewskich, niedaleko Jana Matejki.
***
Z informacji otrzymanych od prawnuczki Romana Całczyńskiego, brata Jana Karola ustaliłam, że:
Roman Całczyński zmarł w Łańcucie, żona Romana jest pochowana w Przemyślu.

Siostra Romana i Jana Karola - Teresa Całczyńska wyszła za mąż za Leonarda Chodzińskiego pochodzącego ze znanej rodziny malarzy i rzeźbiarzy. Teresa i Leonard Chodzińscy pochowani są w Łańcucie. 

Leonard Chodziński ur. się 14 IX 1843 w Łańcucie, zm. 17 II 1894 w Łańcucie.
Teresa z Całczyńskich Chodzińska ur. się 5 X 1856.
Dzieci Teresy i Leonarda urodzone w Łańcucie:

  • Karol Chodziński ur. 6 VI 1885 zm. 12 VI 1885
  • Jadwiga Amelia Chodzińska ur. 15 VII 1886
  • Eugeniusz Stanisław Chodziński ur. 20 XI 1887
  • Karol Jan Chodziński ur. 1 IV 1891
  • Stefania Zofia Julia ur. 23 VII 1893
Leonard był synem Karola Chodzińskiego ur 14 IV 1815 roku w Leżajsku, pochodził z Siedlanki. Matka Leonarda - Maria Dubielowska c. Eleonory z Krauzów. Ślub Karola i Marii w 1844. 
Był wnukiem Zachariasza Chodzińskiego, znanego malarza, organisty w kościele OO Bernardynów w Leżajsku. Pełnił funkcję podskarbiego, póŸźniej senior (1826-1844) Bractwa śœw. Szkaplerza w klasztorze.
Na zamku w Łańcucie możemy podziwiać piękne intarsjowane posadzki wyk. 1830 wg projektów Karola Chodzińskiego oraz odnowioną w 1861 polichromię Fary w Leżajsku. Zachariasz Chodziński poślubił córkę niemieckich kolonistów Weronikę Hartleb (Chartleben) z Dornbach par. Tarnawiec. 

Syn Karola Chodzińskiego i Marii z Dubielowskich Kazimierz Mieczysław Chodziński ur 15 stycznia 1861 w Łańcucie. Znany rzeźbiarz, snycerz i medalier. Studiował(1878-85) w Szkole Sztuk Pięknych pod kierunkiem J. Matejki i W. Gadomskiego, a w 1887 studiował u rzeźbiarza E. Hellmera w Wiedniu, nast. zamieszkał w Krakowie, gdzie miał „fabrykę statuetek kościelnych". Zaprojektował pomnik gen. Kazimierza Pułaskiego w Waszyngtonie, pomnik Tadeusza Kościuszki w Chicago, stoi w Parku Humboldta. Podobno na odsłonięcie pomnika Pułaskiego przybył sam Prezydent Stanów Zjednoczonych, licznie przybyła Polonia, a nawet przyjechali Polacy z Polski.
Po powrocie do kraju ok. 1910 zamieszkał we Lwowie i zajmował się medalierstwem. Zmarł we Lwowie w 1919 lub 1921? roku, pochowany jest na Cmentarzu Łyczakowskim.


Chodziński Karol (1815-1904) - Biogram

środa, 6 lutego 2013

50-lecie absolwentów LO. Rocznik 1957

Dostałam od Krystyny Wojnar - Kucharskiej kilka zdjęć i garść wspomnień o szkole, nauczycielach, koleżankach i kolegach oraz spotkaniach po latach z absolwentami leżajskiego liceum.
Krystyna Wojnar Kucharska, Lidia Bieńkowska Kucharska, Henryk Miller. 100-Lecie LO. 2012r
     Ponieważ kilka lat temu założyłam stronę Memorabilia o szkole, absolwentach, nauczycielach LO poświęconą absolwentom Liceum Ogólnokształcącemu im. B. Chrobrego, spróbuję korzystając z materiałów od p. Krysi dopisać coś więcej na ten temat. Materiałów mam dużo, nie sposób umieścić ich w jednym blogu. Może na początek napisze o Zjeździe, jaki się odbył 25 sierpnia 2007 roku z okazji 50-lecia ukończenia matury w 1957 r , absolwentów Liceum Ogólnokształcącego w Leżajsku. 
Dyrektorem szkoły był Henryk Kunz, a od 1957 roku funkcję zastępcy dyrektora pełnił Czesław Lorenz. Wychowawcami trzech oddziałów byli: Mieczysław Jurzyniec, Józef Szpila i Janusz Engel. 




W Biuletynie Miejskim Leżajska z 2007/10 możemy przeczytać o tym Zjeździe.

W spotkaniu wzięło udział 48 osób, które przyjechały na tę uroczystość z różnych stron Polski oraz ze Stanów Zjednoczonych, Niemiec i Austrii.Powitanie było radosne, a niekiedy nawet zabawne i pełne zaskoczenia, gdyż zdarzało się, że po wielu latach pewne osoby nie mogły się rozpoznać. Nasze spotkanie rozpoczęło się uroczystą Mszą św. w Klasztorze o.o. Bernardynów celebrowaną m.in. przez trzech księży z naszego rocznika. Bardzo piękne i wzruszające kazanie do wszystkich wygłosił nasz kolega ks. dziekan Józef Lizak, a całą Mszę św. uświetnił swą grą na organach pan Roman Chorzępa, nasz były nauczyciel śpiewu w Liceum.

Uroczysty obiad odbył się w restauracji „U Braci Zygmuntów”. Były wspomnienia o naszych szkolnych latach. Nasz kolega Henryk Miller opracował i odczytał historię
rozwoju naszego miasta, jaki to był Leżajsk, gdy zaczynaliśmy swą edukację w Liceum, a po tych 50 latach, jak nasze miasto rozwinęło się i wypiękniało. Słuchaliśmy tych wspomnień z wielką uwagą.

Radość i duma wstąpiła do naszych serc, że jesteśmy z tego pięknego miasta, choć los porozrzucał nas w różne strony.

Pamiętaliśmy również o naszych zmarłych koleżankach, kolegach i profesorach.
Na Ich grobach złożyliśmy kwiaty oraz zapaliliśmy znicze.
Postanowiliśmy, że za dwa lata znów się spotkamy.

Komitet Organizacyjny Zjazdu:
Ela Niemczyk-Dziurzyńska,
Lilka Wojnar-Kucharska,

Henryk Miller, Mieczysław Zygmunt,
Michał Żołynia


*****

Spośród absolwentów LO, którzy zdali maturę w 1957r mamy wielu wybitnych, którzy osiągnęli sukces w różnych obszarach wiedzy. Nie sposób wymienić wszystkich, ale może wspomnę, że do grona wybitnych należą: prof. dr hab. inż. Krystyna Maria Jeżowiecka-Kabsch, prof. dr hab. inż. Krzysztof Nyc, płk. Zdzisław Sawicki, ks. prałat Józef Władysław Lizak.

ks. prałat Józef Władysław Lizak
Jednym z absolwentów z Rocznika 1957 jest ks. Józef Lizak. Ur. się 9 sierpnia 1940 roku w Grodzisku Górnym, powiat Leżajsk, parafia Grodzisko Dolne gdzie został ochrzczony. Szkołę Podstawową ukończył w Grodzisku Górnym w 1953 roku, następnie Liceum Ogólnokształcące w Leżajsku w 1957 r. 16 czerwca 1963 przyjął święcenia kapłańskie z rąk ówczesnego biskupa Ordynariusza Diecezji Przemyskiej Franciszka Bardy. Jako wikariusz posługiwał w Stobiernej k/Rzeszowa (1963-1965), w Desznicy k/Nowego Żmigrodu (1965-1966), w Jarosławiu w Kolegiacie (1966-1971) oraz w Ulanowie (1971-1976) i od 1976, już od ponad 40. lat, jako proboszcz Parafii pw św. Jana Chrzciciela i św. Barbary w Ulanowie posługuje do czasu obecnego.
http://img.iap.pl/s/132/201053/Edytor/Image/Prezydent_2010/lizak.jpg
Za zasługi na rzecz parafii ulanowskiej, Bractwo Miłośników Ziemi Ulanowskiej nadało w 2008 roku ks. Lizakowi zaszczytny tytuł 'Prawowitego Kuratora Bractwa Flisackiego', a Rada Miejska w imieniu mieszkańców gminy przyznała mu w 2006 roku tytuł Honorowego Obywatela Gminy i Miasta Ulanów. Decyzją Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego z 29 stycznia 2010 roku, na wniosek Burmistrza Ulanowa Stanisława Garbacza ks. Józef Lizak został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi


*****

Prof. dr hab. inż. Krystyna Maria Jeżowiecka-Kabsch

Aktualnie pracuje na uczelni: profesor zwyczajny Politechnika Wrocławska; Wydział Mechaniczno-Energetyczny; Instytut Techniki Cieplnej i Mechaniki Płynów. S
pecjalizuje się w dyscyplinach: budowa i eksploatacja maszyn, hydraulika, mechanika płynów. 
*****
Spotkanie w Ulanowie. 2009 r.


Spotkanie w Ożannie nad zalewem. 2007 r.

Zobacz także:
100-lecie Liceum Ogólnokształcącego w Leżajsku



*****

Przekazanie Ziemi Katynskiej przez płk Zdzisława Sawickiego - członka ekipy ekshumacyjnej w Katyniu, Charkowie i Miednoje dla Muzeum Ziemi Leżajskiej. Spotkanie zorganizowane przez TMZL w Leżajsku.


***
Michał Edward Gdański
***

Wspomnienia Krystyny Wojnar-Kucharskiej

środa, 20 czerwca 2012

Tomasz Krzysztof Dziwota

Na jubileuszowym spotkaniu, jakie odbyło się w dniach 15-17 czerwca 2012r  z okazji 100-lecia Liceum im. B. Chrobrego w Leżajsku miałam przyjemność osobiście poznać kapitana Żeglugi Wielkiej  - Tomasza Krzysztofa Dziwotę. Jest absolwentem LO z 1949 roku.
Od dawna chciałam poznać Tomasza, interesowałam się nim z racji moich badań genealogicznych oraz opracowywanych przeze mnie Sylwetek Leżajszczan.
Wiedziałam, że Tomasz, jako marynarz, potem kapitan podróżował po całym świecie.  W dzisiejszych czasach to niby nic nadzwyczajnego, ale on podróżował w czasach, kiedy paszport był wielkim nieosiągalnym marzeniem niejednego Polaka, żyliśmy za żelazną kurtyną, a uroki Zachodu znaliśmy jedynie z książek, z filmów. 
Tomasz miał i paszport i pracę za granicą, mógł zwiedzać cały świat i jeszcze mu za to płacili. 
 Absolwent Wydziału Nawigacyjnego Państwowej Szkoły Morskiej w Szczecinie z roku 1952. Z różnymi zakrętami przebył swoją drogę na morzu. Był pilotem portowym, kapitanem portu w ŒŚwinoujśœciu oraz rybakiem i górnikiem. Dowodził różnymi statkami zarówno pod polską, jak i pod obcymi banderami".
Dowodził załogą statków handlowych i pasażerskich. 
Swoje wspomnienia opisał w książce "...Usiąść w cieniu". Dostałam od niego jeden  unikatowy, bo niedostępny już na półkach księgarskich egzemplarz książki, niestety bez dedykacji. Mam nadzieję, że jeśli kolejny raz przyjedzie do Leżajska, uda mi się zdobyć autograf autora.


Tomasz Krzysztof Dziwota urodził się w sierpniu 1933 r w Leżajsku, jako syn Leona i Elżbiety. Żona Wiktoria, syn Grzegorz i córka Małgorzata.
Jego ojciec Leon Dziwota ur. się 29 sierpnia 1897 r w Leżajsku, jako syn Tomasza i Katarzyny Chamiec - legionista, POW-iak. Brał udział w wojnie bolszewickiej, gdzie został ranny. Za udział w obronie Lwowa został odznaczony odznaką 'Orlęta'.
Leon Dziwota został aresztowany w sierpniu 1940 razem z ks. Czesławem Brodą, ks. Tomaszem Pacułą, ks. Stanisławem Lubasem, płk. Stanisławem Eustachiewiczem, Reichardem, Maruszakiem, Niziołem i prof. Rzeczycą. Wszyscy zostali przewiezieni na gestapo do w Jarosławia, a później do różnych obozów koncentracyjnych.

Został zamordowany w obozie Wewelsburg-Paderborn 28 kwietnia 1942 roku. W leżajskim kościele farnym figuruje na tablicy pamiątkowej. W Leżajsku na Cmentarzu Komunalnym znajduje się jego mogiła symboliczna.

zobacz też inne  relacje ze Zjazdu Jubileusz 100-lecia LO w Leżajsku. Ks. Jan Dudziak
Zdjęcia ze Zjazdu  Jubileusz 100-lecia Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcącego


niedziela, 17 czerwca 2012

Ks. Jan Dudziak

W dniach 15-17 czerwca 2012 roku obchodziliśmy w Leżajsku Jubileusz 100-lecia Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcącego
Na zjazd przyjechało ok. tysiąca osób,w tym absolwenci naszej dostojnej Jubilatki. Brakowało czasu na rozmowy z każdym znajomym ze szkolnej ławy. 
Jednym z absolwentów był mój szkolny kolega Władysław Mucha.  W czasie towarzyskiego spotkania przy herbatce w jednej z leżajskich restauracji zgadałam się z Władkiem na tematy kolonistów niemieckich, którzy przybyli do Kőnigsbergu pod koniec XVIII w. w ramach kolonizacji józefińskiej. Tematyką kolonistów niemieckich interesuję się od dawna z racji badań genealogicznych. Z Kőnigsbergu pochodzi rodzina mojej chrzestnej matki Marii Mikulskiej z Werflów. Jej matka spokrewniona była z ks. Janem Dudziakiem, katechetą leżajskiego Gimnazjum i Liceum, działającego bardzo aktywnie w konspiracji podczas II wojny światowej. Jak się okazało w trakcie rozmowy, mój szkolny kolega,  jest również nim spokrewniony.  Wiele razy spotykałam się z Władkiem na kolejnych zjazdach absolwentów LO, ale dopiero teraz dowiedziałam się o koligacjach rodzinnych z ks. Dudziakiem.
Postanowiłam zebrać informacje o sylwetce księdza Dudziaka i napisać jego biogram.
Urodził się w Woli Zarczyckiej w 1894r. Po ukończeniu Seminarium Duchownego we Lwowie podjął pracę, jako kapłan w Zabłotowie na Kresach Wschodnich. Był członkiem Towarzystwa Gimnastycznego 'Sokół'. Kiedy wybuchła II wojna światowa opuścił parafię Zabłotów, powrócił do rodzinnej wsi Woli Zarczyckiej. Zaangażował się w działalność konspiracyjną w ZWZ-AK oraz Batalionów Chłopskich pełniąc posługę kapelana partyzantów. Zorganizował tajne nauczanie dzieci i młodzieży ucząc w szkole religii oraz łaciny. Był członkiem Tajnej Komisji Egzaminacyjnej Gimnazjum i Liceum w Leżajsku, działającej od 1940 roku. 11 XI 1941r został zaprzysiężony w ZWZ-AK, przyjmując ps. Sardos. Przez cały okres okupacji udzielał konspiracyjnych chrztów i ślubów. Odznaczony orderem Virtuti Militari.
Ks. Jan Dudziak był katechetą w leżajskim liceum w latach 1944-1953. Nauczał religii, filozofii, łaciny i propedeutyki.
Dużą wiedzę na jego temat posiada Juliusz Ulas Urbański -  absolwent Gimnazjum i Liceum Kr. Bolesława Chrobrego w Leżajsku, (rocznik 1947), który na okoliczność obchodów 100-lecia szkoły napisał 'Wspomnienia i Refleksje 2012' . 
Jak wspomina Juliusz Ulas Urbański, w okresie od sierpnia 1944 do września 1945r mieszkał w jego w rodzinnym domu katecheta leżajskiego Gimnazjum i Liceum ks. Jan Dudziak. Przybył do Leżajska z Woli Zarczyckiej Był również kierownikiem szkolnej Bursy. 
W czasie wojny i okupacji był członkiem i autorytetem dla działaczy ZWZ-AK w Woli Zarczyckiej, kapelanem i kierownikiem miejscowego tajnego nauczania.
Ks. Jan Dudziak zmarł 2 czerwca 1959 roku w Łętowni w wieku 65 lat. Pochowany na Cmentarzu Parafialnym w Woli Zarczyckiej.



Na stronie Dwutygodnika Edukacyjnego Cogito znajduje się obszerny biogram Ks. Jan Dudziak... wybitny pedagog i człowiek czynu autorstwa Moniki Wojdyły.


zobacz relacje ze Zjazdu:

środa, 30 maja 2012

Antoni Luckschandel (1826-1911)


Antoni Luckschandel urodził się 12 czerwca 1824 w Krywe w obwodzie sanockim, jako syn Klemensa i Anny vel Krystyny Josse. Jego żona to Marianna Fruzińska ur. w Lubaczowie, wdowa po Bazylim Kiszakiewiczu (s. Jacentego i Ewy Delkiewicz). 

Ślub z Marianną odbył się 22 stycznia 1860 roku.
Antoni zmarł 18 kwietnia 1911 r.. W Księgach Metrykalnych - Księdze Zgonów w Leżajsku jego nazwisko zapisano, jako Lukxsandel. Pochowany jest na Cmentarzu Komunalnym w Leżajsku. Marianna, jego żona pochowana jest na Starym Cmentarzu, a jej grób graniczy z posesją p. Furdynowej. Ulas pisze w swojej książce, że to rodzinna posesja Marii.

W blogu Antoni Milli wspominałam o Marii Kiszakiewicz, która w roku 1872, zajmowała stanowisko poczmistrzyni w Leżajsku. Owa Maria Kiszakiewicz to Marianna Fruzińska I v. Kiszakiewicz, II v. żona Antoniego Luckschandla.
Maria z Fruzińskich Lukszandel zm 1899r - poczmistrzyni z Leżajska 











Liber Baptistatorum Lubaczów. 1824

Liber Copulatorum T IV page 138 Lezajsk. Antoni Luckschandel i Marianna Truzinska I v. Kiszakiewicz. 
Antoni Luckschandel wieloletni radny był kierownikiem Urzędu Podatkowego w okresie przedautonomicznym, prokuratorem w Leżajsku. Zgromadził ok. 40 tys. koron. Przeznaczył pieniądze z części sprzedanego majątku na stypendium dla uzdolnionej młodzieży pochodzącej z biednych rodzin, sierot, a w swoim testamencie przeznaczył na Szpital Ubogich (Dom Przytulisko Starców) 2000 koron i na ochronkę 1000 koron. 

W książce 'Też Historia' Juliusza Ulasa Urbańskiego poświęcony jest rozdział Antoniemu Lukszandlowi. Cytuję:

Filantrop czy dziwak
W brzozowej części leżajskiego cmentarza, tak umownie zwanego z racji rosnących brzóz, warto odszukać zapomniane już przez wszystkich miejsce wiecznego spoczynku - Antoniego Lukszandla.
Spoczywa tam człowiek, który cały swój majątek przeznaczył na cele dobroczynne jak: Szpital Ubogich, Ochronkę i kształcenie obcych sobie młodych ludzi.
Kilkanaście kroków od bramy, po lewej stronie alei, w czwartym pseudorzędzie grobów znajdują się pozostałości zapewne kiedyś okazałego grobowca. Pomnik z piaskowca, a na nim napis: Antoni Lukszandel 1824 - 1911 - em. poborca podatkowy. Z całą bezwzględnością czas i ludzie uczynili wszystko aby zatrzeć pamięć o człowieku. O człowieku, który z racji swojego postępowania i podjętej decyzji, dla jednych może być filantropem, dla drugich zwyczajnym dziwakiem. Dawnymi czasy, w ostatniej woli, wielu mieszczan ofiarowywało pieniądze i majątki na różne cele społeczne. Na owe czasy w biednym mieście, w bardzo trudnej sytuacji materialnej była młodzież pragnąca zdobywać wiedzę i kształcić się na wyższych uczelniach. To chyba było przyczyną, że bogaty mieszczanin, właściciel wielu realności i dużych obszarów ziemi, postanowił pomóc materialnie potrzebującym. Sprzedał swój majątek, a z części uzyskanej kwoty ustanowił fundację stypendialną dla "kształcącej się aryjskiej młodzieży mieszczańskiej". Stypendium przyznawała Rada Miasta, na podstawie starań zainteresowanych, po spełnieniu zastrzeżonych kryteriów. Jedno stypendium rocznie, wyłącznie aryjczykom, biednej, polskiej młodzieży mieszczańskiej, na dwóch ostatnich latach studiów, po pozytywnej ocenie nauki przez władze uczelni. Wśród prawdopodobnych stypendystów, tylko jeden przyznał się do jej pobierania. Oświadczył on też, że każdego roku kilka razy odwiedzał grób Antoniego Lukszandla. W Święto Zmarłych zapalał tradycyjną świeczkę ze "Zdrowaśką". Spotykał tam też Pana Kazimierza Przybylskiego. Reszta stypendystów brała stypendia dyskretnie bojąc się plotek i skojarzenia potrzebnego "świadectwa ubóstwa" z dostatkiem w rodzinie.
W zachowanym dokumencie można przeczytać: "Pan Kazimierz Gdula - student IV roku Wydziału Prawnego Uniwersytetu J. K. we Lwowie. Nadaję Panu na rok szkolny 1933/34 stypendium z fundacji im. Antoniego Lukszandla w rocznej kwocie 300 złotych ze zgłoszeniem się najpóźniej do końca br. z poświadczeniem Dziekana Wydziału Prawnego J.K. we Lwowie, że zasługuje Pan na wypłatę stypendium i po złożeniu znaczka stemplowego za 25 groszy i świadectwa ubóstwa".
Pan Antoni Lukszandel uszanował i wykonał ostatnią wolę swojej zmarłej żony Marianny (+ 1899) - leżajskiej poczmistrzyni. Kazał pochować ją na cmentarzu tuż obok swojej realności. Grobowiec w części znajdował się na prywatnej posesji.
Jak opowiadał Pan Kazimierz, stypendium w kwocie 300 złotych było bardzo poważną pomocą w życiu studenta. Wystarczyło na zakup skryptów, zeszytów, skromnej odzieży i butów. Każdorazowo, pewna sumka przeznaczona była także na "skromniutką" bibkę. W końcu, była to równowartość trzech stukilogramowych świnek lub dwóch średnich miesięcznych urzędowych poborów.
http://ulas2.republika.pl/historia.htm#Protekcja_

O stypendium Antoniego Luckschandla pisze w swoich wspomnieniach w/w Kazimierz Gdula Wspomnienia nie tylko okupacyjne

Jagiellońska Biblioteka Cyfrowa UJ podaje informacje w Gazeta Lwowska 1918, 171 str 5 o nadaniu stypendium w roku szkolnym 1917/18. W Leżajskim Gimnazjum Stypendium Lukszandla otrzymało trzech uczniów: Jan Dec, kl. V -380 koron, Władysław Ordyczyński, kl. III - 380 koron, Raźnikiewicz Franciszek, kl. VI - 380 koron.


W moich poszukiwaniach genealogicznych natknęłam się na żonę Klemensa Lukschandla - Krystynę Jose c. Franciszka. Klemens był I mężem (ślub 1819), zaś drugim mężem był Piotr Feldman(ślub 1833).
[Dornbach T I Wyciagi Familijne 1795-1890]. 
Krystyna ur się 22 XI 1799. Miała braci Jana i Wendelina Jose.


 tree

Koloniści niemieccy. Forum Historia Leżajska

piątek, 25 maja 2012

Ulica Burmistrzów Jana i Leopolda Zawilskich

Ulica Burmistrzów Jana i Leopolda Zawilskich jest jedną z najstarszych leżajskich ulic. Kiedyś należała do Przedmieścia Jarosławskiego. W różnych okresach historycznych, nazwa ulicy wielokrotnie się zmieniała. Dawniej ulica Ruska, od 1937 r Bronisława Pierackiego, T. Szewczenki, 1 Maja.
Obecnie nosi nazwę Burmistrzów Jana i Leopolda Zawilskich.
Jan Kanty Zawilski s. Piotra Zawilskiego i Marii z Dudzińskich pełnił funkcję burmistrza Leżajska w latach 1876-1898
Jeden z synów Tadeusz Antoni Zawilski (ur. 4 sierpnia 1891 roku w Leżajsku) przyjaźnił się z Tadeuszem Wyrwą-Furgalskim., o czym wspomina Furgalski w swoim Dzienniku. 
Leopold Zawilski s. Franciszka Zawilskiego i Rozalii z Gielecińskich  pełnił funkcję burmistrz w Leżajsku od 1 sierpnia 1944 do 13 (vel 25 lutego 1945 roku . W lutym 1945 r został aresztowany (razem z p. Tadeuszem Tołłoczko prezesem Sądu Grodzkiego w Leżajsku) i przewieziony do Jarosławia. Rozstrzelany w 1945.  
Kim byli dla siebie Jan i Leopold Zawilscy, jakie pokrewieństwo ich łączy? Warto o tym napisać, bo ludzie nie wiedzą i często kojarzą ich jako braci.  
Jan Kanty i Leopold mieli wspólnych przodków: Piotra Zawilskiego i Marię z Dudzińskich, z tym, że Jan Kanty był ich synem, zaś Leopold był ich wnukiem. Jednocześnie Jan Kanty był stryjem dla Leopolda Zawilskiego.
W Księdze adresowej  miasta Gdynii w okresie II wojny światowej figuruje dr Leopold Zawilski, adwokat zam. ul Starowiejska 52, Tel. 13-40
http://www.2wojna.gdynia.pl/new_www/ksiega-adresowa.pdf
zobacz więcej >> Leopold Zawilski Biogram
***
Jak dopisał mi w komentarzu Zb. W. Zawilski:

Leopold Zawilski przed II wojną prowadził kancelarię adwokacką w Gdyni, po kampanii wrześniowej w oflagu?, zwolniony (1941/2?) wrócił do leżajska, wrzesień 1944 wybrany burmistrzem Leżajska, w pierwszą niedzielę lutego 1945 r. wywieziony wraz z sędzią Tadeuszem Tołłoczką na Zamek w Rzeszowie, a nie do Jarosławia, tam był rozpoznany przez pewnego leżajszczanina, na WUPB (Wojew. Urząd Bezpieczeństwa Publicznego - Rzeszów, ul. Jagiellońska) interweniowała p. Trociuk, jednak bez wyroku i bez procesu został wywieziony do lasu w Turzy i tam zamordowany. 
***
Turza - niewielka miejscowość nieopodal Sokołowa Małopolskiego, nazywana bywa często Małym Katyniem, z uwagi na dokonanie przez NKWD w tamtejszym lesie licznych zbrodni na żołnierzach Polskiego Państwa Podziemnego.

Natychmiast po wkroczeniu latem 1944 roku na tereny rzeszowszczyzny żołnierzy I Frontu Ukraińskiego Armii Czerwonej rozpoczęły się aresztowania żołnierzy AK i innych formacji niepodległościowych. W pierwszej połowie sierpnia NKWD-owcy założyli we wsi Trzebuska obóz, do którego zwożono schwytanych. Więźniów przetrzymywano przez jakiś czas w nieludzkich warunkach, w prymitywnych ziemiankach, przesłuchiwano, sądzono, a następnie przewożono do pobliskiego lasu turzańskiego, gdzie dokonywano egzekucji, z reguły przez strzał w tył głowy (na sposób katyński), a czasami również przez poderżnięcie gardła. Ofiary chowano w bieliźnie lub nago, w wykopanych przez nie uprzednio zbiorowych mogiłach.

poniedziałek, 21 maja 2012

Apteki i aptekarze w Leżajsku

W połowie XIX w. Leżajsk, jako miasto i powiat miał stosunkowo, jak na ówczesne czasy dobrą opiekę medyczną. Aptekę ‘Pod Gwiazdą’ prowadził Jan Maresch, miejski radny i naczelnik straży pożarnej. Maresch  nie był farmaceutą, jako właściciel apteki zatrudniał osobę z kwalifikacjami farmaceutycznymi. Licencja na prowadzenie apteki była dziedziczna oraz podlegała obrotowi  handlowemu na równi z innymi przedsiębiorcami.
Po śmierci Jana Merescha aptekę przejął Emil Denker.

Emil Denker  (ur.  w 1842 w Krakowie, zm. 1921) Powstaniec styczniowy. Służył jako dziesiętnik pod Langiewiczem w 3 Bat. Strzelców pod dowództwem majora Pióro. Walczył pod Sosnówką, Chrobrzą i Grotowiskami. Po powstaniu aptekarz w Leżajsku. [1]. Kiedy w 1879 r dyrektor telegrafów ze Lwowa powiadomił władze miejskie Leżajska, że otworzy stację, jeżeli miasto da pomieszczenia, Emil Denker wydzierżawił własne pomieszczenia miastu na ten cel. [4]. 1 października 1895 roku sprzedał aptekę  Henrykowi Kijasowi (ur. 1858) i przenosi się do Tarnobrzega, gdzie obejmuje na własność aptekę od Ignacego Brudzyńskiego. Pochowany na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie. 1863/4, kw. 57 [3].

Henryk Kijas [ur. 1858 - 1919 Leżajsk]. Aptekarz i wiceburmistrz. 
Jego ojciec był lekarzem powiatowym w Mielcu. 
W roku 1880 ukończył praktykę w aptece Pawlikowskiego w Mielcu i pozytywnie zdał egzamin na podaptekarza przed komisyją egzaminacyjną gremijum aptekarzy Galicji zachodniej w Krakowie. Farmację na Uniwersytecie Jagiellońskim studiował w latach 1882-1884, uzyskując 21 marca 1885 roku dyplom magistra farmacji. Zaledwie kilka miesięcy później, 1 sierpnia 1885 roku, został dzierżawcą apteki „Pod Srebrnym Orłem” w Tarnowie.  W roku 1890 zostaje właścicielem apteki w Żegiestowie Zdroju. W 1895 r, 1 października  kupuje aptekę w Leżajsku od Emila Denkera. [2]. 
Kijasowie mają dzieci: Zygmunt Marian ur. 24.08.1901 w Leżajsku, córka Zofia ur. 29.04.1904 w Leżajsku (akt USC nr 37/13 VII 1904), syna Tadeusza i Romana. O rodzinie Kijasów i ich synu Tadeuszu wspomina w swoim Dzienniku Tadeusz Wyrwa - Furgalski, stały bywalec u aptekarzy. Grywał z nimi w karty. 
Zofia poślubiła w 1928 roku Mieczysława Oleksego. Zmarła 17 kwietnia 1970 roku w Katowicach (Akt 195/1970 Katowice).
Henryk Kijas jest pochowany na Cmentarzu Komunalnym w Leżajsku. Razem z nim pochowany jest syn Roman (1890-1932) i żona Maria Kijasowa dd. Kropaczek (1873-1934).


 
Od Cmentarz Komunalny w Leżajsku


 refleksje






 Seweryn Dańczak ur 8 stycznia 1904r w Sokołowie Małopolskim - zm. 4 maja 1961 w Leżajsku. Był synem Stanisława Dańczaka i Stanisławy Zofii Chodzińskiej. Studiował w latach dwudziestych farmację na Uniwersytecie Jagiellońskim. Po uzyskaniu dyplomu magistra farmacji w 1927 r. rozpoczął 1 stycznia 1928 pracę w aptece Władysława Świtalskiego „Pod św. Duchem" w Przeworsku i pracował tam do 30 czerwca tego roku, powołany został do służby wojskowej trwającej do 20 września 1929 r. Po zwolnieniu z wojska pracował w aptece swojego ojca w Sokołowie, a następnie od 1 czerwca 1930 r. w aptece Jana Angermana „Pod Głową" w Rzeszowie. W dniu 4 grudnia 1930 kupił w Leżajsku aptekę „Pod Gwiazdą" od spadkobierców Henryka Kijasa i kierował tą apteką aż do swojej śmierci 4 maja 1961 r.

  1. Blog Leżajskie nekropolie
  2. Formu Historia Leżajska. 'Powstanie Styczniowe' http://www.lezajskhistoria.pun.pl/viewprintable.php?id=34
  3. Spis Pochowanych na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie. http://cmentarium.sowa.website.pl/Cmentarze/spisRakow.html
  4. Dzieje Leżajska - prof. Józef Półćwiartek 
  5. Spis firm z 1937 roku w Leżajsku
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...