Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kucharska Krystyna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kucharska Krystyna. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 września 2017

60-lecie absolwentów LO. Rocznik 1957

- To był piękny czas dla 43 uczestników spotkania. Niezapomniane chwile!!! - tak podsumowała Krystyna Kucharska Zjazd szkolnych koleżanek i kolegów, którzy w 1957 roku zdawali maturę w Liceum Ogólnokształcącego im. Bolesława Chrobrego w Leżajsku. 
To niesamowite, że po 60 latach od matury doszło do spotkania w tak licznym gronie. 
10 lat temu, 25 sierpnia 2007 roku do Leżajska na spotkanie absolwentów przyjechało z różnych zakątków Świata 48 osób. 

Relację ze spotkania koleżeńskiego - przekazała uczestniczka Lilka Krystyna KUCHARSKA

"To były piękne dni, naprawdę piękne dni! Bo, w dniach 22 i 23 sierpnia 2017 roku mieliśmy wspaniałą uroczystość "Spotkanie koleżeńskie" rocznika maturalnego z roku 1957 czyli 60-lecie zdania Matury w naszym leżajskim Liceum.
Na tę niezapomnianą uroczystość przyjechały 43 Osoby, z różnych zakątków Polski oraz zza granicy. Uczestniczyły również w tym niezwykłym spotkaniu nasze dwie profesorki - Pani Janina Mazan oraz Pani Czesława Mazur-Bienarz.
Wyjątkowy jest ten nasz rocznik i wyjątkowi Uczestnicy, bo spotkaliśmy się tym razem już po raz dziesiąty. Są wśród nas Osoby-Koleżanki i Koledzy bardzo zasłużeni w różnych dziedzinach, są też Księża z tytułami, ale wszyscy jesteśmy na ten piękny czas - jedną radosną Rodziną.
Nasze spotkanie rozpoczęliśmy Mszą Świętą w kościele farnym, gdzie głównym celebransem był nasz kolega Ks.Antoni Pawul, a piękne kazanie wygłosił do Nas kolega Ks. Prałat Józef Lizak. Na organach grał Pan Michał Gdula. 
Po Mszy Św. udaliśmy się przed nasze Liceum, aby uwiecznić na zdjęciu ten niezwykły Jubileusz.
Przyjęcie w pierwszym dniu Uroczystości odbyło się w Restauracji "Capri", gdzie były długie rozmowy przeplatane śmiechem i żartami. Czuliśmy się wszyscy bardzo dobrze, jakby czas się zatrzymał i dalej byliśmy młodzi.
W drugim dniu spotkania wyruszyliśmy autokarem na gościnę do Dworku Szlacheckiego w Biedaczowie. Tam również było bardzo miło i wesoło -z żartami opowiastkami i śpiewem. Szkoda było wracać.
Wszyscy Uczestnicy naszego Spotkania zadeklarowali, że za 2 lata znowu się spotkamy. Jest to najlepszy dowód, jak jest nam zawsze miło być razem - pomimo upływającego czasu. A więc do zobaczenia nasi mili i drodzy -Koleżanki i Koledzy. Oby Pan Bóg dał !!!"









zobacz też:
100-lecie Liceum w Leżajsku
Spis absolwentów LO Rocznik 1957

piątek, 17 czerwca 2016

Kucharska Krystyna o Ryszardzie Atamanie

Spotkałam się dzisiaj z Krysią Kucharską. Miałam przyjemność porozmawiać o Ryszardzie Atamanie, jej starszym koledze ze szkolnych lat. 
Rysiek do dzisiaj znany jest na całym świecie ze swojej wielkiej pasji do muzyki, z ogromnych zbiorów płyt winylowych z muzyką, które sprowadzał zza żelaznej kurtyny w latach 60. Mając bogatą płytotekę Ataman prowadził wówczas w Rzeszowie najlepsze radio muzyczne. Pisałam o tym na blogu 


Podobno korespondował z aktorkami i muzykami światowego formatu. Potem wyjechał do Ameryki i w Filadelfii miał audycję radiową - ARKA RADIO PLUS z programem "Tylko w sobotę". Był to półgodzinny program, puszczał muzykę ze swojej płytoteki, w międzyczasie reklamował polskie firmy, polskie produkty. 
Słuchała go w Ameryce cała Polonia. Krysia będąc w latach 1993-94 w Hartford również słuchała tej audycji radiowej i dzięki radiu odnowiła starą znajomość z Ryśkiem. 
Potem Rysiek opuścił Amerykę i wyjechał na Hawaje, tam również prowadził własną rozgłośnię radiową.  


Krysia wiele nagrań muzycznych na kasetach magnetofonowych, na płytach CD i DVD, które Rysiek sukcesywnie przesyłał jej ze Stanów, także z Hawajów. Płyty z muzyką podpisane 'Wielka płytoteka Ryszarda Atamana'. 



Ania Pasek odnalazła w swoich pamiątkowych skarbach wycinek gazety z artykułem z okazji 10-lecia Radia Arka, poświęconym panu Atamanowi. Poznała go w latach dziewięćdziesiątych przed jego wyjazdem na Hawaje. Dawne,dobre czasy - wspominała Ania.
Z artykułu możemy dowiedzieć się, że program rada Arka pt 'Tylko w sobotę' pojawił się po raz pierwszy na antenie 14 marca 1987. Przez pierwsze 5 lat audycja trwała godzinę, później skrócono do pół godziny. Nazwa ARKA pochodziła od nazwisk prowadzących - Ataman Ryszard, Kendzia Andrzej.



wtorek, 3 maja 2016

Pacyfikacja Leżajska 28 maja 1943 - wspomnienia Krystyny Kucharskiej

3 maja, piękna pogoda, Święto Konstytucji 3 Maja i jednocześnie kościelne święto Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, wybrałam się na spacer po Leżajsku. Wstąpiłam z wizytą do państwa Kucharskich. 



Jak zwykle, rozmowy z Krysią zeszły na tematy związane z Leżajskiem i pogmatwaną historią naszego miasta m. in. rozmawiałyśmy o wydarzeniach z 28 maja 1943 roku dot. pacyfikacji Leżajska. >>zobacz Pacyfikacja Leżajska. Juliusz Ulas Urbański
Wiadomo, że w Leżajsku aktualnie przygotowywana jest przez Muzeum Ziemi Leżajskiej, Miejskie Centrum Kultury i Pracownię Dokumentacji Dziejów Miasta Rekonstrukcja Pacyfikacji, zaplanowana na 29 maja 2016.
Dowiedziałam się o tragicznych losach rodziny Krysi Kucharskiej z d. Wojnar w czasie pacyfikacji mieszkańców Leżajska. 

Rodzina Wojnarów mieszkała w kamienicy Bauerów. Ojciec Krysi Antoni Wojnar podczas okupacji niemieckiej działał Związku Walki Zbrojnej (ZWZ). 28 maja 1943 roku podczas pacyfikacji Leżajska był poszukiwany przez gestapo.
Jak pisze Juliusz Ulas Urbański w swojej książce Pacyfikacja Leżajska - 27 maja 1943 po godzinie 23 podwożono pod miasto samochodami z wygaszonymi światłami, z kierunków Jarosławia, Łańcuta, Rudnika i Sokołowa - jednostki Wehrmachtu, które szczelnym kordonem do godziny 1 otoczyły miasto. Akcja pacyfikacyjna przeprowadzona została siłami około 2000 żołnierzy Wehrmachtu ze 154 dywizji gen. por. Friedricha Altrichtera, przy udziale jednostki kawalerii liczącej 120 - 150 koni, kompani „Kałmuków" i SS żandarmerii.
Pamiętnego dnia gestapowcy wtargnęli nad ranem do kamienicy Antoniego i Józefy Bauerów zamieszkiwanej przez kilka spokrewnionych rodzin. 



Na liście poszukiwanych był m. in. Antoni Wojnar. 



Gdzie jest Antek, gdzie jest Antek - pytali chorą żonę Antoninę Wojnar z d. Kisielewicz, ale ze względu na jej stan zdrowia dali jej spokój, natomiast strasznie zbili właścicielkę kamienicy panią Józefę Bauerową z d. Hajnowska i jej synową Emilię Bauerową z d. Kisielewicz. Antonina Wojnar i Emilia Bauer były siostrami. 

Nie znaleźli poszukiwanego Antoniego Wojnara, ponieważ zdążył się ukryć po sąsiedzku u Karola i Marii Kwiecińskich mieszkających przy ul. Wałowej tuż za ochronką (Pałac Miera). Pani Maria Kwiecińska, która ukrywała Antoniego na strychu, zbudziła Antoniego Wojnara, ostrzegając go o zbliżających się Niemcach, widziała, jak poszli do domu pani Heleny Kuczek po Rudolfa Jaszowskiego "Lampart". On też był na liście poszukiwanych za działalność w ruchu oporu, był bowiem pierwszym komendantem lokalnej placówki nr 2 Związku Walki Zbrojnej - AK. Mieszkał u Heleny Kuczek z żoną Anną i małymi z synami Staszkiem i Mietkiem.
Początkowo szukali Rudolfa Jaszowskiego „Lamparta" w jego domu rodzinnym, poszli tam bez świadków, ale kiedy go tam nie znaleźli przyszli po niego do domu Heleny Kuczek. 
Antoni Wojnar w tym czasie próbował uciec w maliny w pobliżu dzisiejszego domu p. Pustelniaków, chciał przeskoczyć przez płot, ale koło domu p. Deca, zobaczył Niemców, zeskoczył z płotu i schował się w trawie. Później udało mu się jakoś dostać do lasu.

Rudolf Jaszowski na oczach żony i dzieci został aresztowany, jak pisze Ulas Urbański bity i maltretowany w tragicznym stanie został doprowadzony do komendy akcji.

W tym samym domu Bauerów mieszkał Jan Kisielewicz. On również został zastrzelony w czasie pacyfikacji. Ulas Urbański pisze:
Miejscowy Volksdeutsch Friedrich Keiper zdołał przygotować na ten dzień 45 trumien. Jak cyniczne było jego zachowanie wobec żony zamordowanego Jana Kisielewicza kiedy ta przyszła do niego celem dokonania zakupu trumny. Pokazał jej pełną garść banknotów mówiąc „bodaj jeden dzień w miesiącu mieć taki".

Stolarz Keiper mieszkał przy ul. Rzeszowskiej, miał już wcześniej przygotowane trumny, m. in. dla Antoniego Wojnara. 
Antoniemu Wojnarowi udało się przeżyć pacyfikację, ale 2 maja 1949 roku został skazany przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Rzeszowie za działalność w Armii Krajowej. Wymierzono mu karę pozbawienia wolności na 6 lat oraz utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 2 lat oraz utratą całego mienia na rzecz Skarbu Państwa.
25 marca 1954 roku uchwalono decyzję o amnestii, Antoniemu unieważniono wyrok z dniem 7 listopada 1956 roku i wykreślono wpis o skazaniu z wszystkich rejestrów karnych.


Linki:
Pacyfikacja Leżajska. Juliusz Ulas Urbański
Antoni Wojnar
Rudolf Jaszowski
Pacyfikacja Leżajska 28 maja 1943. Wspomnienia Romy Różyckiej
Pacyfikacja Leżajska 28 maja 1943 - wspomnienia Haliny Gduli
Jedynacka Władysława
Niziński Tadeusz (1895-1943)

wtorek, 7 lipca 2015

Balkonowe piękności w aranżacji pani Krysi

Upały doskwierają od kilku dni w całej Polsce. W Leżajsku temperatura sięga 37 stopni, w cieniu oczywiście. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska ostrzega, że przez upały i duże nasłonecznienie w powietrzu na Podkarpaciu niebezpiecznie wzrósł poziom ozonu sięgający nawet 180 g na metr sześcienny, co oznacza, że takie stężenie ozonu jest szkodliwe dla człowieka, bo sprzyja nasileniu się chorób układu oddechowego, krążenia, chorób o podłożu alergicznym, a także ma właściwości rakotwórcze. Lepiej unikać otwartej przestrzeni.
Receptą na pokonywanie wysokiej temperatury może być odrobina roślinności w najbliższym otoczeniu. Pozwoliłam sobie udostępnić (za pozwoleniem) piękny wystrój balkonu pani Krysi Kucharskiej. Zazdroszczę! Bo mi się nie udało wyhodować kwiatów, niestety, kupione na rynku kwiaty od razu mi padły. Mówi się, że do kwiatów trzeba mieć dobrą rękę. 










****

Zobacz też jak Kraków sobie radzi z upałami




czwartek, 14 listopada 2013

Wspomnienia o Zespole Pieśni i Tańca „Chałupnik” z Leżajska

Wspomnienia opisała członkini Zespołu Pieśni i Tańca „Chałupnik” Krystyna – Lilka Wojnar – Kucharska.

To było w roku 1958, kiedy zapisałam się do Chóru Zespołu Pieśni i Tańca „Chałupnik”, a namówiła mnie do tego moja ówczesna sympatia, która już należała do niego. Dyrygentem był Pan Roman Chorzępa z wykształcenia muzyk – człowiek o wielkim talencie i z zamiłowaniem do śpiewu. Po przesłuchaniu mnie przez Pana dyrygenta i określenia skali mojego głosu, zostałam „przyjęta” do sopranów. Chór śpiewał na cztery głosy – soprany, alty, tenory i basy. Bardzo serdecznie zostałam przyjęta przez pozostałych chórzystów, którzy byli w różnym wieku – młodsi i starsi. 
Atmosfera była wśród wszystkich członków zespołu bardzo miła i wesoła. Z czasem zostałam nazwaną „kukułeczką” z racji śpiewnej piosenki o takim tytule. Tzw. solówki śpiewały Irenka Dec i Henia Jonko. Nie zapomnę nigdy naszego Mistrza – Pana Romana, który potrafił swoją kulturą osobistą , łagodnością, uśmiechem a czasami i żartem umilić nasze próby, dodawać odwagi w zmaganiach o czysty głos w śpiewanych przez nas piosenkach.
Dom Kisielewicza

W Leżajsku w owym czasie nie było wiele rozrywek, toteż w karnawale zespół nasz organizował dla tancerzy, chórzystów i ich gości, zabawy taneczne z różnorodnymi atrakcjami. Odbywały się one w budynku p. Kisielewicza przy ulicy Mickiewicza (tam też 2 razy w tygodniu odbywały się próby) a w późniejszym czasie w „Proświcie” przy ulicy Jarosławskiej.  
Proświta


Zabawy były składkowe. Każdy z Nas miał jakieś zadania – dekoracja Sali, wykonywanie kanapek, przyrządzanie bigosu (to było specjalnością Heni Jonko).
Aby wszystko się udało, pieczę na tym sprawowała Pani kierowniczka – Natalka Białkowska, która też odpowiedzialna była za sprawy związane z naszymi występami, wyjazdami i zakupem strojów ludowych dla całego zespołu. To była bardzo sumienna i spokojna osoba. W zespole tanecznym choreografem była Pani Danuta Dańczakowa, która bardzo dużo sił i swojej energii poświęcała tancerzom aby nauczyć ich różnych tańców ludowych. Wszyscy byli bardzo zdyscyplinowani i ambitni a wszelkie uwagi przyjmowali z pokorą.
Występowaliśmy na różnych uroczystościach, akademiach, rocznicach w Domu Narodowym w naszym Leżajsku. Wyjeżdżaliśmy również do innych mniejszych lub większych miejscowości.

Chór nasz brał udział w przeglądach chóralnych w Rzeszowie, w Warszawie i w Poznaniu. Mieliśmy okazję zwiedzić te miasta a w naszych albumach pozostają zdjęcia i wspomnienia z tych wojaży.


Chór nasz występował również w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie a z kolei zespół taneczny brał udział w Centralnych Dożynkach na stadionie 10-lecia również w Warszawie. Było to wielkie wyróżnienie dla nas ale i wyzwanie które wymagało dużo ciężkiej pracy dla całego zespołu (ćwiczyć układy taneczne z wieloma zespołami z całej Polski)
Występowaliśmy przed władzami państwowymi i ogromną widownią. Wydarzenie było transmitowane przez nowo powstałą telewizję.
Oprócz tego, w naszych  zespołach chóralnym czy tanecznym pod nazwą „Chałupnik” zawiązywały się wśród nas sympatie i miłości, w wielu przypadkach zakończone małżeństwami.
Oto małżeństwa, które zawarli członkowie zespołu które zapamiętałam:
Leszczyński Staszek – z Henią Horoszko
Garbacki Tosiek -  z Dzidką Dec
Ledwożyw Kazik – z Haliną Lewicką
Warenica Zbyszek – z Danusią Pańkowską
Mazurkiewicz Władek – z Zosią Żołyniak
Garbacki Zbyszek – z Anią Kaczmarczyk
Kaczmarczyk Zbyszek – Haliną Piędel
Tupaj Jerzy - Zuzia Kunysz

Były to niezapomniane chwile i miło było być członkiem tego zespołu.
Dzisiaj po latach, ci, którzy żyją okazują sobie tą samą serdeczność – jak za czasów należenia do zespołu.
Żal tylko, że nie ma już wśród nas bardzo wielu członków, nie ma tych osób, które zawiązały ten piękny zespół Pieśni Tańca – Pani Danuty Dańczakowej, Pana Romana Chorzępy, Pani Natalii Białkowskiej oraz Panów Pieniążków – Jana i Władysława – naszych akompaniatorów.
Dla wszystkich nas pozostałych byli oni, są i będą wzorem, jak można pięknie prowadzić młodzież dając im radość na długie lata życia.

Pani Krysia Wojnar Kucharka mieszkała wówczas w kamienicy Bauerów




Posty powiązane z tematem:

 33_1292685178.jpg

 




 
 



zobacz zdjęcia

środa, 6 lutego 2013

50-lecie absolwentów LO. Rocznik 1957

Dostałam od Krystyny Wojnar - Kucharskiej kilka zdjęć i garść wspomnień o szkole, nauczycielach, koleżankach i kolegach oraz spotkaniach po latach z absolwentami leżajskiego liceum.
Krystyna Wojnar Kucharska, Lidia Bieńkowska Kucharska, Henryk Miller. 100-Lecie LO. 2012r
     Ponieważ kilka lat temu założyłam stronę Memorabilia o szkole, absolwentach, nauczycielach LO,  poświęconą absolwentom Liceum Ogólnokształcącemu im. B. Chrobrego, spróbuję korzystając z materiałów od p. Krysi dopisać coś więcej na ten temat. Materiałów mam dużo, nie sposób umieścić ich w jednym blogu. Może na początek napisze o Zjeździe, jaki się odbył 25 sierpnia 2007 roku z okazji 50-lecia ukończenia matury w 1957 r , absolwentów Liceum Ogólnokształcącego w Leżajsku. 
Dyrektorem szkoły był Henryk Kunz, a od 1957 roku funkcję zastępcy dyrektora pełnił Czesław Lorenz. Wychowawcami trzech oddziałów byli: Mieczysław Jurzyniec, Józef Szpila i Janusz Engel. 




W Biuletynie Miejskim Leżajska z 2007/10 możemy przeczytać o tym Zjeździe.

W spotkaniu wzięło udział 48 osób, które przyjechały na tę uroczystość z różnych stron Polski oraz ze Stanów Zjednoczonych, Niemiec i Austrii.Powitanie było radosne, a niekiedy nawet zabawne i pełne zaskoczenia, gdyż zdarzało się, że po wielu latach pewne osoby nie mogły się rozpoznać. Nasze spotkanie rozpoczęło się uroczystą Mszą św. w Klasztorze o.o. Bernardynów celebrowaną m.in. przez trzech księży z naszego rocznika. Bardzo piękne i wzruszające kazanie do wszystkich wygłosił nasz kolega ks. dziekan Józef Lizak, a całą Mszę św. uświetnił swą grą na organach pan Roman Chorzępa, nasz były nauczyciel śpiewu w Liceum.

Uroczysty obiad odbył się w restauracji „U Braci Zygmuntów”. Były wspomnienia o naszych szkolnych latach. Nasz kolega Henryk Miller opracował i odczytał historię
rozwoju naszego miasta, jaki to był Leżajsk, gdy zaczynaliśmy swą edukację w Liceum, a po tych 50 latach, jak nasze miasto rozwinęło się i wypiękniało. Słuchaliśmy tych wspomnień z wielką uwagą.

Radość i duma wstąpiła do naszych serc, że jesteśmy z tego pięknego miasta, choć los porozrzucał nas w różne strony.

Pamiętaliśmy również o naszych zmarłych koleżankach, kolegach i profesorach.
Na Ich grobach złożyliśmy kwiaty oraz zapaliliśmy znicze.
Postanowiliśmy, że za dwa lata znów się spotkamy.

Komitet Organizacyjny Zjazdu:
Ela Niemczyk-Dziurzyńska,
Lilka Wojnar-Kucharska,

Henryk Miller, Mieczysław Zygmunt,
Michał Żołynia


*****

Spośród absolwentów LO, którzy zdali maturę w 1957r mamy wielu wybitnych, którzy osiągnęli sukces w różnych obszarach wiedzy. Nie sposób wymienić wszystkich, ale może wspomnę, że do grona wybitnych należą: prof. dr hab. inż. Krystyna Maria Jeżowiecka-Kabsch, prof. dr hab. inż. Krzysztof Nyc, płk. Zdzisław Sawicki, ks. prałat Józef Władysław Lizak.

ks. prałat Józef Władysław Lizak
Jednym z absolwentów z Rocznika 1957 jest ks. Józef Lizak. Ur. się 9 sierpnia 1940 roku w Grodzisku Górnym, powiat Leżajsk, parafia Grodzisko Dolne gdzie został ochrzczony. Szkołę Podstawową ukończył w Grodzisku Górnym w 1953 roku, następnie Liceum Ogólnokształcące w Leżajsku w 1957 r. 16 czerwca 1963 przyjął święcenia kapłańskie z rąk ówczesnego biskupa Ordynariusza Diecezji Przemyskiej Franciszka Bardy. Jako wikariusz posługiwał w Stobiernej k/Rzeszowa (1963-1965), w Desznicy k/Nowego Żmigrodu (1965-1966), w Jarosławiu w Kolegiacie (1966-1971) oraz w Ulanowie (1971-1976) i od 1976, już od ponad 40. lat, jako proboszcz Parafii pw św. Jana Chrzciciela i św. Barbary w Ulanowie posługuje do czasu obecnego.
http://img.iap.pl/s/132/201053/Edytor/Image/Prezydent_2010/lizak.jpg
Za zasługi na rzecz parafii ulanowskiej, Bractwo Miłośników Ziemi Ulanowskiej nadało w 2008 roku ks. Lizakowi zaszczytny tytuł 'Prawowitego Kuratora Bractwa Flisackiego', a Rada Miejska w imieniu mieszkańców gminy przyznała mu w 2006 roku tytuł Honorowego Obywatela Gminy i Miasta Ulanów. Decyzją Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego z 29 stycznia 2010 roku, na wniosek Burmistrza Ulanowa Stanisława Garbacza ks. Józef Lizak został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi. 


*****

Prof. dr hab. inż. Krystyna Maria Jeżowiecka-Kabsch

Aktualnie pracuje na uczelni: profesor zwyczajny Politechnika Wrocławska; Wydział Mechaniczno-Energetyczny; Instytut Techniki Cieplnej i Mechaniki Płynów. S
pecjalizuje się w dyscyplinach: budowa i eksploatacja maszyn, hydraulika, mechanika płynów. 
*****
Spotkanie w Ulanowie. 2009 r.


Spotkanie w Ożannie nad zalewem. 2007 r.

Zobacz także:
100-lecie Liceum Ogólnokształcącego w Leżajsku



*****

Przekazanie Ziemi Katynskiej przez płk Zdzisława Sawickiego - członka ekipy ekshumacyjnej w Katyniu, Charkowie i Miednoje dla Muzeum Ziemi Leżajskiej. Spotkanie zorganizowane przez TMZL w Leżajsku.


***
Michał Edward Gdański
***

Wspomnienia Krystyny Wojnar-Kucharskiej

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...