Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Legendy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Legendy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 października 2020

Adaptacja Zespołu Dworku Starościńskiego w Leżajsku

 Jacek Kwieciński - Dyrektor Muzeum Ziemi Leżajskiej oprowadził mnie dzisiaj po Muzeum. Z wielką pasję opowiedział o trwających pracach i o tym co będzie można już w przyszłym roku zobaczyć. Atrakcją będzie możliwość spotkania samego Diabła Łańcuckiego, a właściwie jego ducha, wzbudzającego grozę u wszystkich, którzy znają legendę awanturnika i warchoła z XVI wieku. Stanisław "Diabeł" Stadnicki był zaciekłym wrogiem starosty leżajskiego Łukasza Opalińskiego, mieszkającego właśnie w tym dworku starościńskim. Toczyli ze sobą prywatną wojnę. Opaliński zdobywał rezydencję Diabła w Łańcucie, a Diabeł w odwecie najeżdżał na rezydencję Opalińskiego. Jako, że Diabeł Łańcucki zginął po bitwie pod Tarnawcem, jego duch błąka się gdzieś po leżajskich terenach. Niebawem zostanie uwięziony w tych murach i będzie straszyć turystów. 

Już się boję ... A jednocześnie nie mogę się doczekać.


 
 

Trwają prace rewitalizacji piwnic w ramach adaptacji Zespołu Dworku Starościńskiego, a to co już zostało dokonane robi ogromne wrażenie.
 

zobacz też:

Łukasz Opaliński (1581-1654)


środa, 25 czerwca 2014

Stojadło w Leżajsku

W lesie klasztornym, za przejazdem kolejowym, tuż przy drodze z Leżajska do Przychojca znajduje się legendarne jezioro znane, jako Stojadło. Od drogi, niestety już nie za bardzo widoczne. Azymut na zdewastowaną kładkę wyznacza kapliczka przydrożna z Chrystusem Frasobliwym zawieszona wysoko na sośnie. 
Kiedyś było tu pokaźne jeziorko z czystą wodą. Niestety, dzisiaj po jeziorku pozostała jedynie legenda. Podobno stała tu karczma, która z powodu rozpusty wieśniaków i gniewu Bożego zapadła się wraz z karczmarzem i setką pijanych 'klientów' głęboko pod wodą.
Stojadło było w latach 70. ub. wieku miejscem romantycznych spotkań zakochanych. Młodzież licealna uciekała tu na wagary, a niedzielni spacerowicze cieszyli oko pięknym krajobrazem i bogatą przyrodą. Woda w Stojadle była krystalicznie czysta, pełna ryb. Mimo, że jeziorko jest bardzo zaniedbane i zarośnięte, jeszcze dziś można spotkać rybaków z zatkniętymi w wodzie kijami. Przychodzą łowić małe, liczące zaledwie po kilkanaście centymetrów karasie.  Małe rybki potrzebne są im na przynętę. Podobno jeszcze niedawno żyły w wodzie szczupaki, liny i karasie. 














Pałka wodna

21 maja 1943 roku zlikwidowano w lesie k. Stojadła groźnego konfidenta Kazimierza Trybkę. Mimo wielokrotnych ostrzeżeń, nie zaprzestał kolaboranckiej działalności i sporządzał listy członków organizacji niepodległościowych, ich sympatyków oraz podejrzanych o współpracę z ruchem oporu. 24 maja zastrzelono koło Stojadła Waleriana Mirka, sprawcę pacyfikacji   W akcji pacyfikacyjnej 28 osób zostało rozstrzelanych w egzekucji, 10 - zabitych w różnych okolicznościach na terenie miasta, 21 - wywiezionych do obozu w Pustkowie, 8 - wywiezionych do Gestapo w Jarosławiu. Razem zginęło 67 - osób w tym: 62 mężczyzn i 5 kobiet.

niedziela, 3 czerwca 2012

Wojna Diabła Łańcuckiego z Łukaszem Opalińskim


Łukasz Opaliński herbu Łodzia - (1581-1654)

Łukasz Opaliński    Portret


Marszałek wielki koronny 1634-1650, marszałek nadworny koronny od 1622, wojewoda rawski od 1653.

W 1593 roku przejął po ojcu Andrzeju w dzierżawę Leżajsk. Trudne były czasy, w których przyszło rządzić staroście Łukaszowi Opalińskiemu Ziemią Leżajską. Z jednej strony obawa przed kolejnymi spustoszeniami Tatarów, z drugiej zaś sąsiedztwo wielkiego awanturnika, właściciela Łańcuta - Stanisława Stadnickiego.

W latach 1604 - 1606, po rozebraniu drewnianego kościoła farnego rozpoczął budowę murowanej, obronnej świątyni. Miała być ona jednocześnie najdalej na wschód wysuniętym obwarowaniem miejskim. Nie dokończony kościół został jednak spalony przez Stadnickiego w 1608 r. w odzewie za spalenie Łańcuta. Prawdopodobnie spłonęło wówczas archiwum miejskie.
Stadnicki swym warcholstwem i nieposłuszeństwem wobec władzy wzbudzał przerażenie i nienawiść swych poddanych, sąsiadów i krewnych. Przez okolicznych sąsiadów, zwany był „Diabłem Łańcuckim”. Mimo prób mediacji ze strony króla i senatorów konflikt przybierał na sile, a jego skutki były odczuwalne również przez Leżajsk. Zatarg Opalińskiego ze Stadnickim przerodził się w prywatną wojnę domową. Miasto było kilkakrotnie palone, łupione i doszczętnie niszczone. Stanisław Stadnicki, osławiony "Diabeł Łańcucki", swoimi ekscesami i rabunkami ściągnął sobie na głowę gniew sąsiadów. Zamek łańcucki został wówczas spalony. Stadnicki spalił doszczętnie Wysoką Głogowską -posiadłość biskupa Jana Rzeszowskiego , oraz Trzebowniska, Łąkę i Łukawiec, jako własność żony wroga - Anny z Pileckich Opalińskiej. Kiedy Stadnicki zajechał i splądrował doszczętnie Palikówkę, ludzie Opalińskiego zniszczyli Krzemienicę i okoliczne wsie, będące w posiadaniu Stadnickich. W całej tej wojnie dwóch magnatów nieszczęsny lud dóbr łańcuckich i starostwa leżajskiego doznał najsroższych krzywd i ucisków, jego to plecy dźwigały ciężar kosztów kampanii i służyły za podkład wojennych harców. Całe wsie leżały pustkami lub dosłownie w popiele, trupy nie pogrzebane były pastwą psów i kruków.

Wojna zakończyła się dopiero w 1610 r., kiedy to pokonany pod Tarnawą Stadnicki zginął w trakcie ucieczki. Podobno zginął z ręki jednego ze swych kamratów, przekupionego przez rodzinę Zebrzydowskich, którym Stadnicki bardzo dawał się we znaki, pustosząc ich dobra, paląc zbiory i porywając poddanych. Wg Wikipedii, Stadnicki ukrył się w lesie, ale gdy nieostrożnie wychylił się zza kłód drewna został dostrzeżony przez Kozaków. "Diabła" dobił Tatar Persa. Po śmierci na ciele Stadnickiego naliczono 10 ran od ciosów i pchnięć. Opaliński żałował, że "diabła" nie wzięto żywcem, wynagrodził jednak Persę, który na najbliższym sejmie otrzymał nobilitację i nazwisko Macedoński.



Na skraju miasta, przy drodze do Łańcuta stoi murowana kapliczka słupowa z drugiej połowy XIX w. upamiętniająca wojnę domową Opalińskiego z Diabłem Łańcuckim. Legenda mówi, że Stadnicki z udziałem prywatnego wojska złupił i spalił Leżajsk, zdobył dwór, pojmał i uprowadził podstarościego. Tenże, już za miastem, zdołał uwolnić się z więzów, zabił nawet jednego oficera, ale ponownie ujęty został żywcem zakopany na skraju drogi. Nad grobem nieszczęśnika usypano potem kopiec i postawiono kapliczkę. Ale to tylko legenda, bowiem Stadnicki zginął w 1610 roku, a Opaliński żył jeszcze 44 lata.



Po zakończeniu konfliktu Opaliński przystąpił do umacniania miasta oraz odbudowy kościoła farnego. Kościół zaczęto wznosić przed rokiem 1616 z fundacji księdza Feliksa ze Skaryszewa Skaryszewskiego - ówczesnego proboszcza i już po 3 latach kościół konsekrowano. Równocześnie przeprowadzono szereg prac fortyfikacyjnych miasta. Obronna fara i ufortyfikowany dwór starościński pozwoliły min. na obronę miasta przed ciężkim najazdem Tatarskim w 1624 r.






Łukasz Opaliński wraz ze swoją żoną Anną z Pileckich w hołdzie za zwycięstwo nad Diabłem Łańcuckim, ufundowali monumentalny zespół klasztorny oo. Bernardynów ze słynącym cudami obrazem Matki Bożej Pocieszenia oraz znanymi w całym świecie organami. Zespół kościoła i klasztoru oo. Bernardynów otoczony fortyfikacjami złożonymi z murów i baszt obronnych pełnił znaczącą rolę w systemie obronnym Leżajska, służąc ludności starostwa leżajskiego jako doskonałe miejsce schronienia przed napadami tatarskimi.


Łukasz Opaliński piastował władzę do roku 1654.
PS
Zamek w Sośnicy, którego fundatorem był Konstanty Korniakt został doszczętnie zniszczony przez Diabla w 1605. Złupił drogocenne szkatuły wypełnione srebrem, zlotem, kamieniami. Złupił drogocenne materiały, futra, ogołocił piwnice z żywności, win i in trunków. Wykradł Korniaktowi piękną żonę, a jego uwięził na 2 mies w Łańcucie.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...