Fabryka Maszyn w Leżajsku została wybudowana w latach 1968-73. Duże zasługi w powstaniu zakładu należą się Stanisławowi Boroniowi. Wartość inwestycyjna 3 hal produkcyjnych wynosiła 10 mln złotych. Fabryka Maszyn usytuowana przy ul. Hutniczej. Była to początkowo Filia Huty "Stalowa Wola". Dopiero w 1978 przekształciła się w samodzielny zakład, jako Fabryka Maszyn. Zakład produkował wały Cardana, a na szeroką skalę wózki akumulatorowe do transportu wewnętrznego, bardziej ekskluzywne meleksy - akumulatorowe wózki do przewozu osób zaczęto produkować dużo później w Mielcu.
W 1972 zaczęto dodatkowo produkować beczki do betonomieszarek (nadwozia betonomieszarek "Stetter"). Sprzedawano je głównie do Związku Radzieckiego.
W 1973 roku Filia HSW zatrudniała 537 osób, w tym 35 kobiet, a był czas, że zatrudnionych było ponad 1000 osób.
Fot. Widok spod czerwonego mostu na skrzyżowanie ulic Boronia i Hutniczej w Leżajsku, z widokiem na Fabrykę Maszyn i Silikaty
Fot. Hale produkcyjne Fabryki Maszyn
Hydrauliczna betonomieszarka samochodowa - produkowana w Fabryce Maszyn w Leżajsku.
W Rzeszowie trwa 17. Światowy Festiwal Polonijnych Zespołów Folklorystycznych. To już po raz 17. polonijne zespoły z niemal całego świata tańczą w stolicy naszego województwa.
Mile wspominam sobie imprezę sprzed 9 lat, kiedy to jeden z zespołów, wówczas XIV Światowego Festiwalu w Rzeszowie gościnnie wystąpił 19 lipca 2008 roku na scenie przed Miejskim Domem Kultury w Leżajsku.
Razem z Zespołem "Polanie" przyjechali do rodzinnego Leżajska opiekunowie Zespołu Dorota i Mieczysław Węgrzyńscy oraz członkowie Zespołu - ich córka Beata i syn Patryk. Na honorowym miejscu przed estradą MCK siedzieli dumni z syna, synowej i wnuków – Tadeusz i Maria Węgrzyńscy. "Polanie" z kanadyjskiego Calgary to zespół założony w 1977 roku. Ideą zespołu jest kultywowanie tradycji polskiego folkloru w wielokulturowej Kanadzie.
Mieliśmy wówczas okazję zobaczyć tańce regionalne i narodowe - góralskie tańce, kujawiaka, oberki, tańce lubelskie oraz taniec kowbojski „Wild Wild West”.
Uchwałą Rady Miasta z 26 czerwca od 8 lipca 2017, w południe, po wybiciu dwunastego gongu, z wieży ratuszowej rozlegają się dźwięki leżajskiego hejnału. Autorem jest Michał Grzywna – muzyk związany z Orkiestrą Reprezentacyjną w barwach 20 Pułku Ułanów im. Króla Jana III Sobieskiego.
W ważnych dla Leżajska wydarzeniach usłyszymy Hejnał w wersji nieco dłuższej i na trzy trąbki.
Dzisiaj, 18 czerwca 2017 na placu przed Bazyliką zapowiada się ciekawy koncert w ramach XXVI Festiwalu Muzyki Organowej i Kameralnej. Tym razem nie o godz. 19 ale o 21. Scena już stoi, trwają jeszcze przygotowania.
Dzisiaj w programie zostanie zaprezentowana m. in. muzyka Krzesimira Dębskiego z filmu 'Ogniem i Mieczem' - Orkiestra Symfoniczna im. Karola Namysłowskiego w Zamościu. Dyrygent Krzesimir Dębski, wokal Anna Jurksztowicz
Oprócz muzyki z filmu 'Ogniem i Mieczem' artyści zaprezentują muzykę z filmów (seriali) wraz z piosenkami: Na dobre i na złe Zmysły Rancho Dumka na dwa serca 19 czerwca o godz. 19 Józef Serafin - organy oraz Poznań Brass (Zespół instrumentów dętych blaszanych) - Jerzy Fryderyk Haendel, C.Debussy, Fryderyk Chopin, G.Gershvin)
Krzesimir Dębski znany nie tylko, jako kompozytor muzyki współczesnej, filmowej, skrzypek, dyrygent. Uprawia gatunki od muzyki poważnej, po jazz, rock i pop. Znany jest również z bardzo ciekawej, często tragicznej historii rodzinnej.
Oglądałam kilkakrotnie dokumentalny film "Było sobie miasteczko. Opowieść Wołyńska". Film wzruszający i poruszający, poświęcony zagładzie Kisielina na Wołyniu. W lipcu i sierpniu 1943 r. Ukraińcy zamordowali ponad 600 mieszkańców tej parafii. Historię miasteczka i okolicznych wsi, losy mieszkańców oraz okoliczności zagłady udokumentował Włodzimierz Sławosz Dębski, ojciec znanego kompozytora Krzesimira Dębskiego w książce „Było sobie miasteczko. Opowieść wołyńska".
Dziadkowie Krzesimira Dębskiego pochodzą z Kresów.
Dziadek Leopold Dębski h. Radwan urodził się w Kołomyi, powstaniec styczniowy, w czasie I wojny światowej był lekarzem we Włodzimierzu Poleskim. Po wojnie przez jakiś czas mieszkał we Lwowie, a w latach 30. przeprowadził się do Kisielina, gdzie pracował jako lekarz. Dziadkowie - Leopold i Alisja (Czemierkin, Ukrainka z pochodzenia) zostali zamordowani przez bandy UPA.
Rodzice - Włodzimierz Dębski i Aniela ze Sławińskich zaręczyli się w czasie obrony kościoła w Kisielinie przed atakiem ukraińskich nacjonalistów z UPA. Ojciec walczył w 27. Wołyńskiej Dywizji AK.
***
****
Po koncercie udało mi się przeprowadzić niezwykle ciekawą rozmowę z Krzesimirem Dębskim. Rozmawialiśmy o Leżajsku, o Kresowiakach w Leżajsku, o Rodzinie artysty, którzy doświadczyli tragicznych wydarzeń na Wołyniu, o Festiwalu Organowym w Leżajsku i dzisiejszym koncercie.
Niestety, złośliwość rzeczy martwych nie pozwoliła mi zarejestrować w całości rozmowy z artystą. Po prostu, jak to często bywa padła mi bateria w aparacie fotograficznym.
W sobotę 3 czerwca 2017 odbył się w Leżajsku Bieg Zośki Turoszo Puchar Ciech Sarzyna. To już czwarta edycja tej imprezy w Leżajsku.
Każdy uczestnik, który ukończył 4. Leżajski Bieg Zośki Turosz otrzymał pamiątkowy medal. Na rewersie medalu upamiętniono 80-lecie chemicznego zakładu Ciech Sarzyna.