środa, 30 maja 2012

Antoni Luckschandel (1826-1911)


Antoni Luckschandel urodził się 12 czerwca 1824 w Krywe w obwodzie sanockim, jako syn Klemensa i Anny vel Krystyny Josse. Jego żona to Marianna Fruzińska ur. w Lubaczowie, wdowa po Bazylim Kiszakiewiczu (s. Jacentego i Ewy Delkiewicz). 

Ślub z Marianną odbył się 22 stycznia 1860 roku.
Antoni zmarł 18 kwietnia 1911 r.. W Księgach Metrykalnych - Księdze Zgonów w Leżajsku jego nazwisko zapisano, jako Lukxsandel. Pochowany jest na Cmentarzu Komunalnym w Leżajsku. Marianna, jego żona pochowana jest na Starym Cmentarzu, a jej grób graniczy z posesją p. Furdynowej. Ulas pisze w swojej książce, że to rodzinna posesja Marii.

W blogu Antoni Milli wspominałam o Marii Kiszakiewicz, która w roku 1872, zajmowała stanowisko poczmistrzyni w Leżajsku. Owa Maria Kiszakiewicz to Marianna Fruzińska I v. Kiszakiewicz, II v. żona Antoniego Luckschandla.
Maria z Fruzińskich Lukszandel zm 1899r - poczmistrzyni z Leżajska 











Liber Baptistatorum Lubaczów. 1824

Liber Copulatorum T IV page 138 Lezajsk. Antoni Luckschandel i Marianna Truzinska I v. Kiszakiewicz. 
Antoni Luckschandel wieloletni radny był kierownikiem Urzędu Podatkowego w okresie przedautonomicznym, prokuratorem w Leżajsku. Zgromadził ok. 40 tys. koron. Przeznaczył pieniądze z części sprzedanego majątku na stypendium dla uzdolnionej młodzieży pochodzącej z biednych rodzin, sierot, a w swoim testamencie przeznaczył na Szpital Ubogich (Dom Przytulisko Starców) 2000 koron i na ochronkę 1000 koron. 

W książce 'Też Historia' Juliusza Ulasa Urbańskiego poświęcony jest rozdział Antoniemu Lukszandlowi. Cytuję:

Filantrop czy dziwak
W brzozowej części leżajskiego cmentarza, tak umownie zwanego z racji rosnących brzóz, warto odszukać zapomniane już przez wszystkich miejsce wiecznego spoczynku - Antoniego Lukszandla.
Spoczywa tam człowiek, który cały swój majątek przeznaczył na cele dobroczynne jak: Szpital Ubogich, Ochronkę i kształcenie obcych sobie młodych ludzi.
Kilkanaście kroków od bramy, po lewej stronie alei, w czwartym pseudorzędzie grobów znajdują się pozostałości zapewne kiedyś okazałego grobowca. Pomnik z piaskowca, a na nim napis: Antoni Lukszandel 1824 - 1911 - em. poborca podatkowy. Z całą bezwzględnością czas i ludzie uczynili wszystko aby zatrzeć pamięć o człowieku. O człowieku, który z racji swojego postępowania i podjętej decyzji, dla jednych może być filantropem, dla drugich zwyczajnym dziwakiem. Dawnymi czasy, w ostatniej woli, wielu mieszczan ofiarowywało pieniądze i majątki na różne cele społeczne. Na owe czasy w biednym mieście, w bardzo trudnej sytuacji materialnej była młodzież pragnąca zdobywać wiedzę i kształcić się na wyższych uczelniach. To chyba było przyczyną, że bogaty mieszczanin, właściciel wielu realności i dużych obszarów ziemi, postanowił pomóc materialnie potrzebującym. Sprzedał swój majątek, a z części uzyskanej kwoty ustanowił fundację stypendialną dla "kształcącej się aryjskiej młodzieży mieszczańskiej". Stypendium przyznawała Rada Miasta, na podstawie starań zainteresowanych, po spełnieniu zastrzeżonych kryteriów. Jedno stypendium rocznie, wyłącznie aryjczykom, biednej, polskiej młodzieży mieszczańskiej, na dwóch ostatnich latach studiów, po pozytywnej ocenie nauki przez władze uczelni. Wśród prawdopodobnych stypendystów, tylko jeden przyznał się do jej pobierania. Oświadczył on też, że każdego roku kilka razy odwiedzał grób Antoniego Lukszandla. W Święto Zmarłych zapalał tradycyjną świeczkę ze "Zdrowaśką". Spotykał tam też Pana Kazimierza Przybylskiego. Reszta stypendystów brała stypendia dyskretnie bojąc się plotek i skojarzenia potrzebnego "świadectwa ubóstwa" z dostatkiem w rodzinie.
W zachowanym dokumencie można przeczytać: "Pan Kazimierz Gdula - student IV roku Wydziału Prawnego Uniwersytetu J. K. we Lwowie. Nadaję Panu na rok szkolny 1933/34 stypendium z fundacji im. Antoniego Lukszandla w rocznej kwocie 300 złotych ze zgłoszeniem się najpóźniej do końca br. z poświadczeniem Dziekana Wydziału Prawnego J.K. we Lwowie, że zasługuje Pan na wypłatę stypendium i po złożeniu znaczka stemplowego za 25 groszy i świadectwa ubóstwa".
Pan Antoni Lukszandel uszanował i wykonał ostatnią wolę swojej zmarłej żony Marianny (+ 1899) - leżajskiej poczmistrzyni. Kazał pochować ją na cmentarzu tuż obok swojej realności. Grobowiec w części znajdował się na prywatnej posesji.
Jak opowiadał Pan Kazimierz, stypendium w kwocie 300 złotych było bardzo poważną pomocą w życiu studenta. Wystarczyło na zakup skryptów, zeszytów, skromnej odzieży i butów. Każdorazowo, pewna sumka przeznaczona była także na "skromniutką" bibkę. W końcu, była to równowartość trzech stukilogramowych świnek lub dwóch średnich miesięcznych urzędowych poborów.
http://ulas2.republika.pl/historia.htm#Protekcja_

O stypendium Antoniego Luckschandla pisze w swoich wspomnieniach w/w Kazimierz Gdula Wspomnienia nie tylko okupacyjne

Jagiellońska Biblioteka Cyfrowa UJ podaje informacje w Gazeta Lwowska 1918, 171 str 5 o nadaniu stypendium w roku szkolnym 1917/18. W Leżajskim Gimnazjum Stypendium Lukszandla otrzymało trzech uczniów: Jan Dec, kl. V -380 koron, Władysław Ordyczyński, kl. III - 380 koron, Raźnikiewicz Franciszek, kl. VI - 380 koron.


W moich poszukiwaniach genealogicznych natknęłam się na żonę Klemensa Lukschandla - Krystynę Jose c. Franciszka. Klemens był I mężem (ślub 1819), zaś drugim mężem był Piotr Feldman(ślub 1833).
[Dornbach T I Wyciagi Familijne 1795-1890]. 
Krystyna ur się 22 XI 1799. Miała braci Jana i Wendelina Jose.


 tree

Koloniści niemieccy. Forum Historia Leżajska

poniedziałek, 28 maja 2012

Dom Chorych

Wiele lat w połowie XIXw. zabiegano o budowę szpitala - lecznicy w Leżajsku. Inicjatorem utworzenia szpitala - lecznicy był lekarz miejski Szczęsny Orzakiewicz pochodzący z Sokołowa Małopolskiego, który studia medyczne ukończył w Wiedniu w roku 1858. Orzakiewicz był kilkakrotnie odwoływany z funkcji lekarza etatowego, prowadził w międzyczasie prywatną praktykę, udzielając bezpłatnie porad ubogim, bezinteresownie odwiedzał obłożnie chorych, przeprowadzał badania młodzieży szkolnej, leczył ją, szerzył wśród niej wiedzę sanitarną. Cieszył się wśród mieszkańców doskonałą opinią. Orzakiewicz wykorzystał przyjście na świat następcy tronu Rudolfa, zaproponował upamiętnienie tego faktu wybudowaniem szpitala im. arcyksięcia Rudolfa. Na tę okoliczność cesarz Franciszek Józef I nadesłał 300 złr, arcyksiążę złocony porcelanowy serwis na 24 osoby, cesarzowa Elżbieta 5 obrazów wybitnych mistrzów. Obydwa te prezenty przeznaczone zostały na loterię fantową. Rada Miejska Krakowa nadesłała 100 złr.
Utworzony w 1868 r Komitet Budowy Domu Chorych wspierany był finansowo i materialnie przez księżną Jadwigę Sapieżynę ze Lwowa, która została pełnomocnikiem zbierania darów na ten szpital, a w Krakowie pełnomocnikiem była hrabina Arturowa Potocka. Los kosztował 50 centów. Organizatorami loterii byłi Orzakiewicz, ks. dziekan unicki Mikołaj Rozdzielski i ks. Jan Kanty Skoczylas.
Członkami Komitetu Budowy Domu Chorych w 1868r byli:
Józef Szeliga, Jan Kiszakiewicz, Jan Kiszakiewicz s. Józefa, Jan Sokalski, Bernard Graff, Jan Garbacki, Stanisław Niemczycki, Leopold Jabłoński, Romuald Sernicki, ks. Józef Graff, Józef Nowak, Edward Acht.
Mimo zebranych pieniędzy, chęci budowy szpitala powstał spór o jego lokalizację. Rada Miasta nie wyrażała zgody na udostępnienie wcześniej obiecanego szkolnego ogrodu. Komitet Budowy Domu Chorych zmuszony był sprzedać zgromadzony materiał ze znaczną stratą. 
W 1872 r doszło do zgody między Radą Miejską, a komitetem przekształconym w Komitet Domu Chorych. Pisał o tym 'Dziennik Lwowski' w 1868r, nr 9, s. 7.
W jego skład weszli:
hr. Roman Potocki, ks. kan. Józef Graff, ks. gwardian Kornel Bryniarski, burnistrz Jan Kiszakiewicz, radni- Edward Acht, Jan Zawilski, Bernard Graff, Michał Markiewicz, Stanisław Niemczycki, Jan Tupajski, Jan Kiszakiewicz s. Józefa, Leopold Jabłoński, Jan Sokalski i sekretarz miejski Marian Wodziński. 
Lekarz Orzakiewicz opuścił Leżajsk w 1883 roku.
Hr. Alfred Potocki, który był fundatorem szpitala przekazał Komitetowi Budowy Domu Chorych w Leżajsku dom murowany, parterowy w Wierzawicach na prowizoryczną lecznicę. 
Dopiero w 1892 r wybudowano szpital na działce przy ul. Sandomierskiej. 
Wzniesiono budynek parterowy z cegieł, w którym umieszczono chorych, pralnię, gabinety lekarskie, salę operacyjną, pomieszczenia dla pielęgniarek, magazyny bielizny, aptekę szpitalną.  Obok niego zbudowano budynek drewniany dla stróża, drewutnię, oborę dla konia i trzody chlewnej oraz kuchnię. 
Pomieszczenia szpitalne nie były wykorzystywane w całości, wobec czego wynajmowano je Szkole Koszykarskiej. 
Dom w Wierzawicach przeznaczono na przytułek dla ubogich leżajskich, opłaty dzierżawne od nieruchomości w Wierzawicach przeznaczano na utrzymanie szpitala. 

piątek, 25 maja 2012

Ulica Burmistrzów Jana i Leopolda Zawilskich

Ulica Burmistrzów Jana i Leopolda Zawilskich jest jedną z najstarszych leżajskich ulic. Kiedyś należała do Przedmieścia Jarosławskiego. W różnych okresach historycznych, nazwa ulicy wielokrotnie się zmieniała. Dawniej ulica Ruska, od 1937 r Bronisława Pierackiego, T. Szewczenki, 1 Maja.
Obecnie nosi nazwę Burmistrzów Jana i Leopolda Zawilskich.
Jan Kanty Zawilski s. Piotra Zawilskiego i Marii z Dudzińskich pełnił funkcję burmistrza Leżajska w latach 1876-1898
Jeden z synów Tadeusz Antoni Zawilski (ur. 4 sierpnia 1891 roku w Leżajsku) przyjaźnił się z Tadeuszem Wyrwą-Furgalskim., o czym wspomina Furgalski w swoim Dzienniku. 
Leopold Zawilski s. Franciszka Zawilskiego i Rozalii z Gielecińskich  pełnił funkcję burmistrz w Leżajsku od 1 sierpnia 1944 do 13 (vel 25 lutego 1945 roku . W lutym 1945 r został aresztowany (razem z p. Tadeuszem Tołłoczko prezesem Sądu Grodzkiego w Leżajsku) i przewieziony do Jarosławia. Rozstrzelany w 1945.  
Kim byli dla siebie Jan i Leopold Zawilscy, jakie pokrewieństwo ich łączy? Warto o tym napisać, bo ludzie nie wiedzą i często kojarzą ich jako braci.  
Jan Kanty i Leopold mieli wspólnych przodków: Piotra Zawilskiego i Marię z Dudzińskich, z tym, że Jan Kanty był ich synem, zaś Leopold był ich wnukiem. Jednocześnie Jan Kanty był stryjem dla Leopolda Zawilskiego.
W Księdze adresowej  miasta Gdynii w okresie II wojny światowej figuruje dr Leopold Zawilski, adwokat zam. ul Starowiejska 52, Tel. 13-40
http://www.2wojna.gdynia.pl/new_www/ksiega-adresowa.pdf
zobacz więcej >> Leopold Zawilski Biogram
***
Jak dopisał mi w komentarzu Zb. W. Zawilski:

Leopold Zawilski przed II wojną prowadził kancelarię adwokacką w Gdyni, po kampanii wrześniowej w oflagu?, zwolniony (1941/2?) wrócił do leżajska, wrzesień 1944 wybrany burmistrzem Leżajska, w pierwszą niedzielę lutego 1945 r. wywieziony wraz z sędzią Tadeuszem Tołłoczką na Zamek w Rzeszowie, a nie do Jarosławia, tam był rozpoznany przez pewnego leżajszczanina, na WUPB (Wojew. Urząd Bezpieczeństwa Publicznego - Rzeszów, ul. Jagiellońska) interweniowała p. Trociuk, jednak bez wyroku i bez procesu został wywieziony do lasu w Turzy i tam zamordowany. 
***
Turza - niewielka miejscowość nieopodal Sokołowa Małopolskiego, nazywana bywa często Małym Katyniem, z uwagi na dokonanie przez NKWD w tamtejszym lesie licznych zbrodni na żołnierzach Polskiego Państwa Podziemnego.

Natychmiast po wkroczeniu latem 1944 roku na tereny rzeszowszczyzny żołnierzy I Frontu Ukraińskiego Armii Czerwonej rozpoczęły się aresztowania żołnierzy AK i innych formacji niepodległościowych. W pierwszej połowie sierpnia NKWD-owcy założyli we wsi Trzebuska obóz, do którego zwożono schwytanych. Więźniów przetrzymywano przez jakiś czas w nieludzkich warunkach, w prymitywnych ziemiankach, przesłuchiwano, sądzono, a następnie przewożono do pobliskiego lasu turzańskiego, gdzie dokonywano egzekucji, z reguły przez strzał w tył głowy (na sposób katyński), a czasami również przez poderżnięcie gardła. Ofiary chowano w bieliźnie lub nago, w wykopanych przez nie uprzednio zbiorowych mogiłach.

Siedlanka

Siedlanka to obecnie jedna z ulic w Leżajsku ciągnąca się od strony Starego Miasta do ulicy Sanowej. Po II wojnie Siedlanka była przedmieściem, ale jeszcze wcześnie, w XVI wieku, Przywilej Zygmunta I dotyczący ponownej lokacji Leżajska w 1524 r wspomina Siedlankę, jako wieś na prawach miejskich na lewym brzegu Sanu, która wraz z Leżajskiem i 9 innymi wsiami należała do starostwa.
Siedlanka była zamieszkała w dużej większości przez Rusinów. Ludność ta miała duży udział w zagospodarowaniu i kolonizacji Puszczy Sandomierskiej.
        Wieś znajdowała się w dogodnym położeniu z dala od terenów zalewowych, na wysokości 170 m n. p. m. (lustro wody Sanu - ok. 162 m n. p. m. ), wzdłuż potoku Młynówka (nazywanego dzisiaj Jagoda). W XVI w. na tym potoku zlokalizowane były 3 młyny.
    Wieś Siedlanka leżała na szlaku ruskim komunikacyjnym Krzeszów-Jarosław.
    W 1565 roku wieś liczyła zaledwie 12 gospodarstw chłopskich. W 1773 r 44 gospodarstw miało 56 koni, 44 wołów, 75 krów, 56 cieląt i jałówek, 12 świń. Duża liczba koni mogła świadczyć o zamiłowaniu mieszkańców do koni, być może miało to związek z traktem komunikacyjnym i płatnym wynajmem tych zwierząt. Mieszkańcy tej wsi mieli sposobność sprzedawać swoje nadwyżki z gospodarstw na targu w pobliskim miasteczku Leżajsku.
    W 1785 r Siedlanka liczyła 260 osób, w tym 55 łacinników, 205 Rusinów.
       W 1921 roku Siedlanka miała 1,97 ha powierzchni, z czego 1,75 ha to grunty orne; w 80 budynkach zamieszkiwało 370 osób.
    Kiedy w 1934 r podzielono powiat łańcucki na 8 gmin zbiorowych, Siedlankę przydzielono do gminy zbiorowej Kuryłówka. Wójtem był wówczas Jan Skiba z Kuryłówki, a sołtysem Józef Majewicz z Siedlanki.
    W 1939 r było 186 osób wyznania grekokatolickiego.
    Pod koniec okupacji na terenie Siedlanki Niemcy założyli obóz pracy nadzorowany przez Wermacht. Jeńcy głównie z Zakopanego i Nowego Sącza budowali umocnienia obronne na Sanie. Nadciągająca armia radziecka uwolniła więźniów.
    Do marca 1946 r ewakuowano 46 rodzin, 159 z 205 wszystkich mieszkańców.
Rodzina Wańczyków z Siedlanki.
  Po I wojnie światowej, kiedy nastąpiło ożywienie ukraińskiej działalności kulturalno-oświatowej  pierwszą rodziną, która w 1920 r zaczęła używać języka ukraińskiego była rodzina Wańczyków z Siedlanki. 
Michał Wańczyk był mgr filozofii UJ, a Stefania Wańczyk absolwentką seminarium nauczycielskiego w Przemyślu.
Michał Józef Wańczyk urodził sie w 1904 roku, jako syn Bazelego i Emilii. 
Michał byl absolwentem leżajskiego gimnazjum i liceum. Ożenił się z Marią Dziwota i mieli 2 synów
  1. Leon Julian Wańczyk poślubił Jadwigę Marię Zawilską c. Józefa i Julii Baj. Był prawnikiem, ukończył UJ w Krakowie. Siostra Jadwigi to Kazimiera Zawilska, która wyszła za mąż za dyrektora szkoły powszechnej męskiej w Leżajsku, późniejszego dyrektora szkoły zawodowej - Romana Szczupaka.
  2. Witold Józef Wańczyk kawaler, zamordowany w obozie koncentracyjnym Dachau.
Michał Józef Wańczyk był policjantem, został zamordowany w Charkowie w 1940r
Z okazji 100-lecia LO w piątek 15 czerwca zostanie posadzony przed szkołą ‘Dąb Katyński’ upamiętniający tragiczny los Michała Józefa Wańczyka.

***




poniedziałek, 21 maja 2012

Apteki i aptekarze w Leżajsku

W połowie XIX w. Leżajsk, jako miasto i powiat miał stosunkowo, jak na ówczesne czasy dobrą opiekę medyczną. Aptekę ‘Pod Gwiazdą’ prowadził Jan Maresch, miejski radny i naczelnik straży pożarnej. Maresch  nie był farmaceutą, jako właściciel apteki zatrudniał osobę z kwalifikacjami farmaceutycznymi. Licencja na prowadzenie apteki była dziedziczna oraz podlegała obrotowi  handlowemu na równi z innymi przedsiębiorcami.
Po śmierci Jana Merescha aptekę przejął Emil Denker.

Emil Denker  (ur.  w 1842 w Krakowie, zm. 1921) Powstaniec styczniowy. Służył jako dziesiętnik pod Langiewiczem w 3 Bat. Strzelców pod dowództwem majora Pióro. Walczył pod Sosnówką, Chrobrzą i Grotowiskami. Po powstaniu aptekarz w Leżajsku. [1]. Kiedy w 1879 r dyrektor telegrafów ze Lwowa powiadomił władze miejskie Leżajska, że otworzy stację, jeżeli miasto da pomieszczenia, Emil Denker wydzierżawił własne pomieszczenia miastu na ten cel. [4]. 1 października 1895 roku sprzedał aptekę  Henrykowi Kijasowi (ur. 1858) i przenosi się do Tarnobrzega, gdzie obejmuje na własność aptekę od Ignacego Brudzyńskiego. Pochowany na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie. 1863/4, kw. 57 [3].

Henryk Kijas [ur. 1858 - 1919 Leżajsk]. Aptekarz i wiceburmistrz. 
Jego ojciec był lekarzem powiatowym w Mielcu. 
W roku 1880 ukończył praktykę w aptece Pawlikowskiego w Mielcu i pozytywnie zdał egzamin na podaptekarza przed komisyją egzaminacyjną gremijum aptekarzy Galicji zachodniej w Krakowie. Farmację na Uniwersytecie Jagiellońskim studiował w latach 1882-1884, uzyskując 21 marca 1885 roku dyplom magistra farmacji. Zaledwie kilka miesięcy później, 1 sierpnia 1885 roku, został dzierżawcą apteki „Pod Srebrnym Orłem” w Tarnowie.  W roku 1890 zostaje właścicielem apteki w Żegiestowie Zdroju. W 1895 r, 1 października  kupuje aptekę w Leżajsku od Emila Denkera. [2]. 
Kijasowie mają dzieci: Zygmunt Marian ur. 24.08.1901 w Leżajsku, córka Zofia ur. 29.04.1904 w Leżajsku (akt USC nr 37/13 VII 1904), syna Tadeusza i Romana. O rodzinie Kijasów i ich synu Tadeuszu wspomina w swoim Dzienniku Tadeusz Wyrwa - Furgalski, stały bywalec u aptekarzy. Grywał z nimi w karty. 
Zofia poślubiła w 1928 roku Mieczysława Oleksego. Zmarła 17 kwietnia 1970 roku w Katowicach (Akt 195/1970 Katowice).
Henryk Kijas jest pochowany na Cmentarzu Komunalnym w Leżajsku. Razem z nim pochowany jest syn Roman (1890-1932) i żona Maria Kijasowa dd. Kropaczek (1873-1934).


 
Od Cmentarz Komunalny w Leżajsku


 refleksje






 Seweryn Dańczak ur 8 stycznia 1904r w Sokołowie Małopolskim - zm. 4 maja 1961 w Leżajsku. Aptekę przejął po Henryku Kijasie. 
        Blog Leżajskie nekropolie
  1. Formu Historia Leżajska. 'Powstanie Styczniowe' http://www.lezajskhistoria.pun.pl/viewprintable.php?id=34
  2. Spis Pochowanych na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie. http://cmentarium.sowa.website.pl/Cmentarze/spisRakow.html
  3. Dzieje Leżajska - prof. Józef Półćwiartek 

niedziela, 20 maja 2012

PKP

XIX w. Leżajsk był małym galicyjskim miasteczkiem.  Cesarz Józef II miał ambicje wzmocnienia potęgi gospodarczej, finansowej i militarnej państwa na terenach Galicji. Siedzibą austriackich władz administracyjnych zostało Nisko. Ułatwiło to realizację wytyczonych zadań, jakim było m. in. usprawnienie dróg komunikacyjno-transportowych na naszym terenie.  22 października 1890 roku Rada Miasta wniosła do Sejmu Krajowego petycję o przeprowadzenie linii kolejowej z Rozwadowa do Przeworska. W 1900 roku oddano linię do użytku. W tym samym czasie zaczęły powstawać na tej trasie piękne dworce kolejowe o ciekawej architekturze m. in. w Rozwadowie, Nisku, Rudniku, Leżajsku, Nowej Sarzynie, Grodzisku Dolnym.       Galicyjskie dworce kolejowe
Do stacji doprowadzono wodociągiem wodę. Stację zlokalizowano w dzielnicy Podklasztor. Dojazd do miasta był dogodny, Leżajsk stał się atrakcyjnym dla przedsiębiorców, turystów i pielgrzymów miastem. Kolej organizowała specjalne pociągi na odpusty do Leżajska. Coraz więcej Żydów z Galicji przyjeżdżało do Leżajska na grób cadyka Elimelecha. Łatwiej było wyjeżdżać leżajskiej ludności do Ameryki 'za chlebem'. 
Leżajsk był dużym ośrodkiem sukienniczym, kowalskim, murarskim i ciesielskim. Funkcjonujące tu firmy budowlane zatrudniały ok. 800 kwalifikowanych robotników, znawców sztukaterii. Przyjeżdżali do Leżajska na kursy zawodowe z kowalstwa, a na nauki sukiennictwa przyjeżdżali uczniowie z poznańskiego. Leżajscy murarze wyjeżdżali do Galicji i Królestwa budować kościoły, teatry i inne duże obiekty. 
Pierwszym naczelnikiem kolei był Eugeniusz Pfisterer, aspirantem Karol Butz. Od 1010 roku kierownikiem był Wiktor Bieniek z tytułem oficjenta kolejowego. Naczelnikiem od ruchu towarowego był Zygmunt Sulimirski, adjunktem kolejowym Stanisław Gulin, asystentami Wincenty Gorzkiewicz, Bolesław Krzeczkowski, Aleksander Pastuszek, aspirantem Ignacy Stepek. Poza nimi pracowało na stacji kilkunastu techników zabezpieczenia ruchu, kontrolerów, torowych, dróżników, latarników i hydraulików. Dla tej służby wybudowano dom mieszkalny.
Do stacji kolejowej doprowadzono linię telefoniczną, która miała charakter niepubliczny i była zmilitaryzowana.  W mieście nie było telefonów, najbliższy był w Łańcucie. Natomiast poczta i telegraf funkcjonowały w Leżajsku od dawna. Piszę o tym w poście dot. poszukiwań mojego przodka Antoniego Milli.
W czasie II wojny światowej, już w pierwszych dniach wojny, bo 4 września 39. dworzec kolejowy został zbombardowany.
***
Gazeta codzienna Nowiny Rzeszowskie Organ KW PZPR z 17 kwietnia 1963 roku podaje tragiczną wiadomość o katastrofie kolejowej, jaka się wydarzyła w dniu 15 kwietnia 1963 roku w Leżajsku.
Byłam wówczas uczennicą II klasy szkoły podstawowej, ale doskonale pamiętam to wydarzenie. Wypadek zdarzył się zaledwie kilkadziesiąt metrów od mojego bloku, tuż przy Wytwórni Tytoniu. 


Od Jana Ostrowskiego otrzymałam kilka zdjęć z tego wydarzenia. 






***

Dworce PKP
Refleksje na temat PKP    Nie strój zdobi człowieka

Ulica Targowa


Ulica Targowa wiodąca do kirkutu i łaźni. Pod koniec lat trzydziestych licznie zamieszkiwana przez Żydów. Dawniej Bóżnic (Bożnic, Bożnicza), później nazwana ulicą Ruin. 
26 lipca 1906 roku wielki pożar w mieście całkowicie strawił domy przy ulicy Mickiewicza, Wesołej (Żwirki i Wigury), placu szkolnym, Bożniczej, Rzeszowskiej, Jatkowej, Sandomierskiej.  Łącznie spłonęło 185 domów mieszkalnych, 144 zabudowań gospodarczych, rzeźnia miejska, jatki miejskie (kramy). Bez dachu nad głową pozostało w Leżajsku 1713 osób. Utraciły one cały dobytek. Straty oszacowano na kwotę 1 miliona koron.
15 września 1939 roku Niemcy spalili stojące tu bożnice, pozostałe po nich mury rozebrano, a cegłami wybrukowano Rynek. Wiele lat później, podczas jego modernizacji ceglane bruki rozebrano i wywieziono na miejskie śmietnisko. Wiosną 1941 roku Niemcy utworzyli w Leżajsku getto, w którym stłoczyli resztki leżajskiego żydostwa (w liczbie 300 mieszkańców). Objęło ono ulice Bóżnic (Targową) i Górną.

Plac Targowy dzisiaj ma zupełnie inny wystrój. Kiedyś odbywały się na nim we wtorki i piątki targi. 



Rzeźnia miejska

Murowana rzeźnia miejska została wybudowana w 1910 roku na wzór rzeźni łańcuckiej wg projektu Stanisława Cetnarskiego z Łańcuta.
Obok ubojni postawiono budynek gospodarczy ze stajniami dla bydła i trzody. Wszystkie budynki rzeźni były murowane i kryte dachówką. Wcześniejsze drewniane budynki rzeźni płonęły trzykrotnie, podczas kolejnych pożarów miasta. Wyposażona w specjalistyczne urządzenia masarskie został oddana do użytku 12 października 1910 roku. Początkowo rzeźnia była w rękach żydowskich, w 1912 r zatrudniono rzeźników pochodzenia polskiego.
Rzeźnia przysparzała miastu sporych dochodów.
O ile pamiętam, rzeźnia miejska funkcjonowała jeszcze w latach siedemdziesiątych. 

poniedziałek, 14 maja 2012

środa, 9 maja 2012

Gillershof - ulica Moniuszki

Ulica Moniuszki kiedyś była osadą niemiecką zwaną Gillershof zamieszkałą przez katolików i ewangelików. Geneza tej kolonii sięga początków 1787 roku. Stoją jeszcze domy i budynki gospodarcze, spichlerze z XIX wieku. Na jednym z nich widnieje napis 1867.

Kościoła już nie ma, po cmentarzu też nie ma śladu. W miejsce dawnego cmentarza było kiedyś, jeszcze w latach siedemdziesiątych boisko szkolne. W dawnym budynku, gdzie mieściła się plebania mieszka polska rodzina. 


Plebania jest zamieniona na dom mieszkalny.


W miejscu tej stodoły stał kiedyś kościół protestancki. Z tyłu znajdował się cmentarz.


Gillershof. Budynek mieszkalny z 1877r



W tym budynku należącym do rodziny Lejów znaleziono na strychu listy i feldposty z czasów I wojny światowej. Piszę o tym na blogu 
Sławomir Kułacz - Wojskowa i wojenna korespondencja braci Lejów (1913-1917)





zobacz więcej >>>


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...